Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Ostateczna zemsta!

<< < (7/24) > >>

DarkModders:
Baron powoli podniósł się z łóżka i leniwie rozciągając się sięgnął po koszule leżącą na kancie biurka. Powoli nałożył ją na siebie a zaraz po tym pozostałą odzież i opancerzenie.
- Czas pokaże. - skwitował pokrótce. Zapinając pas przy spodniach spojrzał w stronę oka. Przeszywająca ciemność po raz kolejny spowiła ziemie. Bardzo długo im zeszło delektując się miłosnym uniesieniem.
Ospale podszedł do biurka zabierając z niego swój Negocjator i pozostałą część ekwipunku.
- Cholera, ciemno już. Strasznie szybko zleciał nam ten czas. Chyba przespaceruję się do kubryku.
To mówiąc zarzucił na głowę kaptur i szczelnie się nim zakrył. Opuścił kajutę kapitańską i leniwym krokiem zawędrował do kubryku gdzie rzucił się na pierwszą wolną pryczę i zasnął kamiennym snem.

Narrator:
Obudziłeś się nazajutrz w południe. W nocy krzyczałeś jej imie.

DarkModders:
Rzucał się z boku na bok. Prycza skrzypiała jakby tłukła się na niej para małżonków. Z jednej strony łóżko było mocno wyświechtane, a z drugiej przepiękny sen, który nie schodził mu z przed oczu przez całą noc. Dopiero odgłosy rozmów i wołanie na obiad go obudził. Podniósł się leniwie i zakrywając usta łapą zaczął ziewać.
- Ach, co za cudowny sen! - mówił podnosząc się z pryczy.
Kubryk świecił pustkami, wszyscy już dawno wrócili do swoich codziennych zajęć. A więc i pora na jaszczura żeby zaczął robić coś pożytecznego.
Pozbierał się i spokojnym krokiem udał się w kierunku kambuzu. Kiszki grały mu marsza. Był ciekawy,  co właśnie serwuje kuchnia.
Zaraz po wejściu zagaił do kucharza.
- Co dzisiaj serwuje kuchnia?

Narrator:
- Pomidorową. Odpowiedział mieszając w kotle.

DarkModders:
- Elegancko! - odpowiedział z entuzjazmem. - Możesz nalać pełną miskę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej