Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test kruka #38

<< < (9/11) > >>

Hagmar:
- Dla Tacticusów. Wiesz jakie to skurwysyny nie? Za tę blizne urwą ci jaja. Nie wiem co było w środku, jestem porządnym kurierem. Spróbował poluzować więzy na rękach. Ostrożnie. - A w ogóle, nie rozmawiam z obcymi.

Arivel:
Więzy jednak ni chu chu nie poluźniły się. Za to twój oprawca zaśmiał się gardłowo i po raz kolejny zdzielił Cię po twarzy. Tym razem trafiło w oko, co na pewno zostawi ślad w postaci pięknego limo. A na dokładkę dostałeś prosto w brzuch.
- Naprawdę myślisz, że uwierzę w twoje słowa? Że jestem tak głupi jak ten gwardzista którego oszukałeś na ulicy? Że nabiorę się na tą starą wymówkę? Wszyscy próbują nas oszukać, że są powiązani z Tacticusami. I nigdy się im to nie udaje. Zapytam po raz ostatni i dobrze się zastanów nad odpowiedzią

Hagmar:
- Mam ci przeliterować? P I E R D O L, S I Ę! Spróbował się podnieść napinając mięśnie nóg i użyć krzesła na plecach by zdzielić nim tego gnoja. Był silny.

Arivel:
Twoje starania nie przyniosły efektu, bo mężczyzna w porę się odsunął. Ty zaś wylądowałeś na plecach, nadal związany. Choć krzesło wydawałoby się, że w kilku miejscach popękało.
Twój kat wyciągnął z cholewy buta nóż i przykląkł przy tobie, ostrzem krótkiej broni sunąc delikatnie po twoich ubraniach zatrzymując się przy szyi i kroczu.
- Nie powiesz, co?

Hagmar:
- Chuj ci w dupe. Nie bardzo mógł coś zrobić, co z tego że krzesło popękało. I tak się nie rozwiąże. Mimo to spróbował raz jeszcze. bo narrator jest wredny

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej