Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test kruka #38

<< < (8/11) > >>

Arivel:
Strażnicy spojrzeli po Tobie podejrzliwie, ale jakby nieco ochłonęli. Ten który im przewodził westchnął w końcu ciężko i raz jeszcze przyjrzał się skrzyni którą taszczyli ze sobą orkowie. W końcu przemówił.
- Dobra, dawaj tą skrzynie i spierdalaj zanim się rozmyśle. Bylebym Cię tu więcej nie widział. Ruchy!

Hagmar:
- Wielkie dzięki! Kretyni. - Już nas nie ma. Hagmar pomógł orkom podać skrzynię strażnikom, jeszcze raz podziękował i przeprosił nawet za kłopot. A potem wraz z orkami opuścił posiadłość przez tę samą dziurę którą wleźli. A potem swe kroki skierowali szybkim marszem by opuścić dzielnicę.
- Wy wracajcie do szefa, ja idę do szefowej.

Arivel:
Zostałeś sam. Idąc przez miasto w stronę Arivel wydawałoby się, że to już koniec twojego dosyć prostego i krótkiego zadania. Skrzynia została w końcu dostarczona, nieprawdaż? Nic bardziej mylnego. Gdy tylko wyszedłeś z dzielnicy szlacheckiej, a twoim oczom ukazał się obraz dzielnicy mieszczaństwa, poczułeś jak ktoś obala Cię na ziemię i tłucze po głowie czymś ciężkim. Oczy ci się zamknęły, zaś ty sam odleciałeś w niebyt. Krócej mówiąc, przytomność straciłeś.
Obudzileś się nieznaną ilość czasu później. I to tylko dzięki temu, że ktoś uprzejmy oblał Cię wiadrem lodową tej wody.
- Paniusia w końcu się obudziła. Proszę, proszę, kogo my tu mamy? - czyjś głos wyrwał Cię z amoku. - Powiedz mi, kim jesteś i na czyje zlecenie działasz, szczylu. I co znajdywało się w skrzyni którą dostarczyłeś do dzielnicy szlacheckiej? Mów!

Hagmar:
- Pierdol sie.

//leże siedze? Jak związany?

Arivel:
Siedziałeś na krześle, zaś twoje nogi i ręce były związane solidnym węzłem z grubego i wytrzymałego sznura. Po twojej wypowiedzi poczułeś ostry, intensywny ból na policzku. Stróżki krwi powoli spływały po skórze z płytkie rany.
- Powtórzę jeszcze raz. Dla kogo pracujesz i co było w skrzyni? A ważniejsze, dla kogo była? Nie musimy przecież przechodzić całej tej sekwencji w której ja będę Cię torturował, a Ty wszystko na sam koniec wygadasz. Prościej i lepiej będzie dla nas jeśli od razu wszystko wyśpoewasz i rozstaniemy się w zgodzie, nieprawdaż?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej