Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #38
Hagmar:
Bo niby jak. Trudno, zabije ich najwyżej. Ale z tego może się też wyłga... Miał pomysł.
Arivel:
Zatrzymali się w niewielkiej odległości od was. Dwóch z nich napięło już cięciwy w łukach trzeci zaś wyciągnął miecz.
- Czego tu, parszywy psie?
Hagmar:
- Zaszło widzę drobne nieporozumienie, jestem Insektor Kantares. Przedstawiciel Kompani Handlowej Pancerny Wiewiór. Dostarczyłem przesyłkę dla waszego szefa, a po drugie w imieniu firmy sprawdzam wasze zabezpieczenia w związku z ubezpieczeniem. No i po za tą dziurą w murze widze że ochrona czuwa. Dobra robota. Łgał, ale przekonywająco. - To skoro już tu jesteście panowie, to możecie zanieść skrzynie do środka. Pancerny Wiewiór nie targa do domu.
Arivel:
Strażnicy jakby bardziej się spięli po twoich słowach. Ten który im przewodził spojrzał na Ciebie drogim okiem i wycedził przez zęby przy okazji was opluwając.
- Tyle psie, że nasz pan nie nawiązał żadnego kontaktu, a tym bardziej kontraktu z Wiewiórem bo my wręcz nienawidzimy tej tak zwanej "firmą". Lżesz jak pies!
//Masz do pomocy dwóch orków. Jeśli naprawdę ładnie to opiszesz sytuacja może wyjść tak, że nie będzie bezpośredniej walki.
Hagmar:
- Panowie, spokojnie. Nerwy i agresja nie są konieczne. Ja jestem tylko prostym pracownikiem, wykonuję polecenia i nie wiem kto kogo lubi bądź nie. Kurwa, trafiłem na nadgorliwych. - Też nie lubie tej "firmy", chujowe godziny pracy, umowa o dzieło i minimalna krajowa, kurwa. ale nie jestem typem żołnierza by się zatrudnić w czymś przyzwoitym, a i talentu rzemieślniczego nie mam to zostało mi kurierstwo. Panowie no... ostatnia paczka dzisiaj, nie chce mi się tego targać do portu rzecznego, maże tylko o obiedzie i zimnym piwku. Wy pewnie też zmęczeni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej