Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Odzyskując wpływy - podgrodzie
Imago:
- Mogor nie żyje, jego bazy spłonęły, a ludzie rozpierzchli się. Nie będą już takim problemem. Możliwe, że ze strachu nie będą żadnym problemem - powiedział Borysowi.
Czy ojciec byłby dumny z Imago? Nie sądził. Który ojciec chciałby, by jego syn z żalu stał się bezlitosną maszyną do mordowania? Westchnął cicho.
Reed:
- Bardzo dobrze - Borys skinął głową - Miałem pytać o dowód, ale poznaję przy twoim pasie pewien szczególny nóż. Był kiedyś mój, skradziono mi go niedługo po tym jak Mogor zaczął rosnąć w siłę. Teraz widzę gdzie był i taki dowód mi wystarczy. Daj mi ten nóż, proszę.
Imago:
Imago dobył noża. Za wczasu oczyścił ostrze. Wręczył je Borysowi rękojeścią w jego stronę.
- Proszę. Mam nadzieję, że pamiętasz na ile się umawialiśmy.
Reed:
- Pamiętam - Borys pochylił się, sięgając po mieszek wypełniony srebrem. Położył go z hukiem na stole - Dwieście pięćdziesiąt, tak jak się umawialiśmy. Co prawda miało być za łeb, ale powiedzmy że ci wierzę. Wymienię to na fiolkę twojej krwi. Łeb mnie dobija, a nie mam mikstur.
Imago:
- Tylko nie zgiń przez dobę po wypiciu tej krwi- zażartował. - Daj fiolkę i tnij.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej