Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

To dziecinnie prosta sprawa

(1/13) > >>

Miyashi:
Nazwa wyprawy: To dziecinnie prosta sprawa
Prowadzący wyprawę: Evening Antarii
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: dostanie zlecenia od Evening Antarii
Uczestnicy wyprawy: Miyashi

Mężczyzna nie miał więcej pytań, więc udał się razem z służką do domu panny Antari. Nie posiadał za wiele rzeczy i praktycznie wszystko co miał, nosił ze sobą.

Evening Antarii:
- Do widzenia, pani- ukłoniła się grzecznie Safra, po czym razem z Miyashim wyszła z karczmy. Szli teraz razem przez miasto, które po południu było lekko uśpione. Chyba wszyscy mieli właśnie drzemkę po obiedzie. Poza tym pogoda nie była sprzyjająca. Światło dwóch księżyców ukrywały chmury. - Skąd w ogóle pochodzisz?- zagadnęła elfka idąc przodem szybkim krokiem. Było zimno i marzła, chciała jak najszybciej znaleźć się w pomieszczeniu.
Mijali dzielnicę obywatelską. Niemal we wszystkich oknach paliło się światło świec. Niedługo powinni znaleźć się już w dzielnicy szlacheckiej.

Miyashi:
-Pochodzę z niewielkiej wyspy. Jest częścią nieco większego archipelagu, jednak wciąż nie na tyle znacznego by pojawić się na większych i ważniejszych mapach. Tamtejsza kultura nieco się różni od tej tu na Valfden. - opowiedział Miyashi. -Próbuje się odnaleźć nieco na nowo w tej rzeczywistości.

Evening Antarii:
- Hmm...- mruknęła elfka, starając się przypomnieć sobie wygląd mapy świata. Prawda była taka, że Safra nie bardzo umiała odtworzyć w głowie jej wygląd. - Nie znam się na państwach czy panujących na kontynencie królach. A co dopiero wiedza o małych wyspach... Dla mnie jest ważne, aby w państwie, w którym żyję, działo się dobrze, a na targach nigdy nie brakowało produktów- uśmiechnęła się do nieznajomego. Elfka była świadoma swojej niewiedzy, ale wcale jej to nie przeszkadzało. - Zapewne ciężko tak się zasymilować. Ale z czasem poczujesz się jak w domu, zapewniam -elfka skręciła w szeroką ulicę. Po obu jej stronach ukazały się majestatyczne dwory różnych ważnych ludzi z Valfden. Od strony ulicy można było podziwiać ogrody szlachciców. - Czym charakteryzuje się twoja kultura?

Miyashi:
-Przykładamy bardzo duża uwagę do tego co mówią starsi od nas. Niestety zauwazylem, że tutaj często ludzie w podeszłym wieku są raczej na marginesie aniżeli na pozycji, z którą ktoś by się liczył. - odparł z lekkim smutkiem. -Mamy też wiele...jakby to określić...bóstw? Nie do końca wiem, co wy możecie przez to rozumieć. Powiedzmy, że są pewne nadnaturalne zjawiska i siły, którym przypisuje się konkretną postać. Staramy się z nimi żyć w pewnej harmonii i równowadze. Są po prostu pewne rzeczy w tym świecie, których nie powinno się zmieniać. Miyashiemu wydawało się, że mógł teraz zabrzmieć nieco zbyt filozoficznie, a to była zwyczajnie część jego natury i wychowania. -Dobrze wiedzieć, że wszędzie znajdzie się życzliwych podróżnym ludzi, jak Twoja pani i Ty. Obcym ciężko zazwyczaj zaufać i niechętnie zleca się jakąkolwiek pracę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej