Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wkurwiony mag

<< < (9/20) > >>

Ashog "Stalowa furia":
Ork zasłonił maga odwracając się plecami - na których miał pawęż - przed salwą bełtów. Ta ledwo wytrzymała, ale była cała. Kapral dobył miecza. Inkwizytorzy nie mogli już strzelać. Dopadł do pierwszego, przyjął jego cios na swój miecz a wolną pięścią uderzył w twarz tak mocno że łowca stracił przytomność. Następni mieli gorzej. Zaatakowany inkwizytor stracił ramię tuż za łokciem gdy atakował cięciem z lewej. Poważnie ranny padł na ziemię i zapewne się wykrwawi za chwilę. Albo zdechnie z szoku. Dwuręczny miecz dawał najemnikowi przewagę zasięgu. Ciął kolejnego, ten uskoczył ale ostrze i tak trafiło inkwizytora, płytko, po brzuchu. Wystarczająco by ten stracił rezon i spojrzał na ranę. Błąd. Bo Furia trafiła go w kark, niemal pozbawiając łba.

////inkwizytor - łowca x7 (w tym jeden ogłuszony na 2 posty z walką lub 8 godzin, umka rasowa)

Torstein Lothbrok:
Sytuacja szybko rozgorzała, jak ogień. Tostein zasłonił sie stołem, który porwał swą dracońską siłą. Dzięki temu bełty nie skrzywdziły go. Dobył jednoręcznego miecza i paroma szybki susami dopadł grupy inkwizytorów. Zablokował pierwszy cios skierowany w jego łeb, odepchnął wroga, po czym chlasnął pazurami drugiego. Szpony smoczego wojownika rozorały gardło przeciwnika, zostawiając go w kałuży krwi. Przebił drugiego na wylot jak szaszłyk. Trzeciego złapał ogonem za kostkę i powalił, gdzie następnie dobił sztychem.

////inkwizytor - łowca x4 (w tym jeden ogłuszony na 1 post z walką lub 8 godzin, umka rasowa)

Melkior Tacticus:
Zostało trzech żywych. Czemu się nie poddali widząc masakre swych towarzyszy? Byli aż tak fanatycznie oddani? Tego się nie dowie, zaatakował ostatnią trójkę. Sparował tarczą cios jednego z inkwizytorów, pchnął innego mieczem w serce gdy starali się go otoczyć. Elf wyszarpnął miecz, znowu przyjął na tarczę cios tego co poprzednio, odbił, ciął na odlew, śmiertelnie. Trzeci zaś stracił broń po uderzeniu komandora a potem głowę. Która potoczyła się po sali. Podszedł do jeńca i przystawił mu Nasrila do szyi.
- Nie wstawaj, pożyjesz dłużej.

Narrator:
Z piętra karczmy dobiegał stukot butów, jakieś krzyki i brzdęk stali. W piwnicach zasiadało więcej inkwizytorów. Nim jednak zdali sobie sprawę o zagrożeniu i pośpieszyli z pomocą swoim towarzyszom, tamci byli już martwi. Pozostało im bronić się przed nieprzyjacielem i nie podzielić losu kompanów. Poprzewracali więc stoły formując z nich prowizoryczne zapory mające służyć za tarcze. Punkty rozlokowali dookoła schodów schodzących do piwnic. Dobyli kusz, wymierzyli w korytarz prowadzący do karczmy i czekali.

//inkwizytor - łowca x12

Isentor:
Isentor spojrzał na ocalałego. Dwa pozostałe przy życiu szkielety podeszły do inkwizytora. - Możesz im go oddać Melkiorze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej