Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wkurwiony mag

<< < (7/20) > >>

Egbert:
Widząc człowieka wychodzącego z karczmy, Egbert przyłożył kuszę do ramienia i obrał go sobie za cel. Teraz wystarczyło nacisnąć na spust by wypuścić bełt, który pozbawi mężczyznę życia. Bękart nie został ustawiony na tej pozycji bez powodu. Miał nie dopuścić by któryś z wrogów uciekł i rudobrody zamierzał spełnić swą rolę.

//Też czekam na statystyki

Narrator:

Staty: https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Inkwizytor_-_%C5%82owca

Dwóch łowców wstało od stołu, podeszli do Isentora. Trzech kolejnych rozmawiało gdzieś na uboczu. Kiedy objawił się im dracon przerwali pogawędkę, by sprawdzić z kim mają do czynienia. Zbliżyli się do Torsteina we trzech otaczając go. Zachowywali się spokojnie, nie sięgali po broń.

Inkwizytor:
- Czego tu chcesz mutancie!? To nie miejsce dla Ciebie! - zwrócił się jeden z inkwizytorów do dracona.

Egbert:
Egbert zaczął strzelać w człowieka, który wyszedł przed chwilą z karczmy. Odległość była dobra, ale oświetlenie już nie najlepsze. Dlatego najemnik zdecydował się władować w inkwizytora cały swój magazynek. Nacisnął spust trzykrotnie. W przeciągu jakiejś sekundy, może dwóch, w stronę łowcy magów wypuszczone zostały trzy bełty. Każdy z nich mógł okazać się śmiertelny. Od razu po opróżnieniu magazynka, ukryty w krzakach Bękart zaczął na nowo ładować kuszę.

//
żelazne bełty: 30-3=27

Melkior Tacticus:
Melkior zachowywał spokój, Jednocześnie był gotów sięgnąć po broń, tu przydałby się teraz dobry krasnoludzki pistolet albo garłacz. W każdym razie coś innego niż miecz. Inkwizytorzy mieli kusze, jasne to problem, ale te valfdeńskie były w pomieszczeniach bardzo słabe. Czekał na rozwój wydarzeń.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej