Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wkurwiony mag
Melkior Tacticus:
Elf zajął miejsce przy barze, w głębi karczmy tam gdzie ustalili. Dla niepoznaki postanowił też coś zamówić, a znając życie odgłosy jego kolczej zbroi też zwracały uwagę.
- Ja też poproszę kielich wina, wytrawnego. Byłoby zaiste dziwne gdyby nic nie zamówił.
Ashog "Stalowa furia":
Przy barze bliżej drzwi stanął Ashog, ludzie uzbrojeni lekko nie wyglądali na wielkie zagrożenie. Kapral wątpił by to byli ludzie Inkwizycji, wyglądali mało imponująco i groźnie by sprawić problem magowi. Ork widział władających magią rycerzy Bractwa, ich czary masakrowały ciała.
- Poproszę piwo. Powiedziałl d karczmarza.
Torstein Lothbrok:
– A mi pokaż, gdzie jest zaplecze – powiedział ostro dracon go karczmarza.
Narrator:
Torstein wszedł do karczmy pomimo tego, że miał wejść od zaplecza. Wedle planu miał go tam wpuścić karczmarz, kiedy Isentor z nim o tym porozmawia. Czarny dracon szybko zwrócił na siebie uwagę gości. Odgłosy rozmów lekko przycichły. Jeden z inkwizytorów pośpiesznym krokiem wyszedł z karczmy. Większość z nich zwróciła uwagę na dracona, mag stał się dla nich już mniej łakomym kąskiem.
Kazmir MacBrewmann:
75 metrów od karczmy leżał krasnolud, z kuszą gotową do strzału. Torst spierniczył chyba sprawę... dracony są narwane ale to nie znaczy że tępe. Kazmir nie chciał spieprzyć bardziej... ale co jeśli przyprowadzi posiłki. Przyłożył się do strzału...
//Staty poprosze
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej