Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (78/102) > >>

Kenshin:
W miarę jechania dalej towarzyszą sąsiadowała puszcza. Piękna, dzika, niezdobyta aż chciałoby się tam zamieszkać oczywiście jak rozwiąże się sprawy z driadami i centaurami. Szkoda, że na razie nie będą mogli dojść do porozumienia. Właśnie wtedy zdało się słyszeć tętent kopyt z lasu. Dźwięk był donośny, jakby ciężko opancerzona armia jechała, ale ork rozpoznał co to może być bez problemu! Centaury. 
- Centaury zmierzają ku nas, nie wiem czego można się spodziewać, ale jak rozlejemy ich krew to nici z porozumień i rozmów. Zachowajmy powagę a może uda się przeżyć im i nam. Wyjaśnił towarzyszą, bo zapewne część mogła być zbyt pochopna w osądzie, co mogło rzucać złe światło na przyszłe rozmowy.

Kazmir MacBrewmann:
- A jak zaczną strzelać pierwsi? Też mam z nimi rozmawiać?

Kenshin:
- Jeszcze nie zaczęli. Przestań panikować. Chciał uspokoić krasnoluda.

Kazmir MacBrewmann:
Zaczęli. 6 białych centaurów w czarne paski albo czarne w białe piaski. Z 40 metrów zaczęli szyć z łuków, niecelnie ale dość blisko by wzbudzić obawy.
- Ja panikuje?!



6x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Centaur_%C5%82ucznik

Nawaar:
- No racja, ale liczy się sam fakt, że jest taka możliwość. To jest dość duże udogodnienie, ale pewnie żaden nekromanta się nie afiszuje z tym. Powtórzył w dużej mierze słowa elfa, ale mimo to było niespodziewana wieść, która może namieszać mu w szykach. Jednak dobrze, że się dowiedział, o takim czymś, bo będzie mógł się lepiej przygotować na przykre ewentualności.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej