Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Braterska pomoc
Nawaar:
- Dziękuję.
Odpowiedział człowiekowi, który wskazał mu, gdzie odszukać Melkiora. Kruk wszedł na pokład wraz z koniem, żeby nie zostawiać go koło łodzi, bo jeszcze w sumie nie wiedział, czy ma pozwolenie na płynięcie razem z nimi. Dlatego podszedł do elfa.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzam? Ale chciałem zapytać czy nadal poszukuje pan chętnych na podróż?
Grzecznie jak to miał w zwyczaju się zachował. Koń zaś zarżał sobie od tak, bo może też chciał się przywitać?
Shandris:
-Wasza polityka i wasze decyzje. Ja jedynie pokazałam, że warto spojrzeć na sprawę z różnych stron. - odpowiedziała spokojnie. -Skoro już mam się z czymś mierzyć w walce to chętnie bym się dowiedziała kto lub co to jest.
Torstein Lothbrok:
Robota z tajemniczym magiem dobiegła końca. Bękarty więc był wolne. Była jeszcze jedna robota do wykonania. Wielki jaszczur odleciał z Bastardo. Podróż trochę mu zajęła, ale dotarł. Wylądował na statku. Ładnie, zgrabnie, elegancko, zbierając wszelkie spojrzenia i zerknięcia, ochy i achy. Odnalazł spojrzeniem Melkiora.
- Melduję się, komandorze. - hailował salutował.
Melkior Tacticus:
Skinął Torsteinowi. - Vrih ma problem z atakami ghuruckiego margrabiego.
Ashog "Stalowa furia":
Ashog riwnież wlazł na pokład.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej