Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Odrodzenie
Mohamed Khaled:
- I tak musimy się rozdzielić. Pięcioosobowa grupa zwróci uwagę już na starcie. Ktoś musi się rozeznać w miejscu przechowywania planów, ktoś musi się wkupić w łaski band by dopuszczono go do przywódców i ktoś musi wysadzić im skład broni. - myślał głośno, ale na tyle cicho by tylko Kruki to słyszały. -Musimy też rozeznać się w sytuacji grodu i pomóc na tyle, ile to możliwe. Valkirian wygrzebie trochę premii jeśli uda nam się odbić karczmę i podziemia. Czeka nas dużo roboty.
Armin:
- Może w takim razie najpierw wejść do karczmy, by rozeznać się w sytuacji? - rzuciła luźnym pomysłem.
Silion aep Mor:
- Emm... Jeśli pozwolicie, zajmę się tym składem broni... Pójdzie taki ogień, że aż draconi w swoim wymiarze bedą go widzieć. - rzekł podekscytowany.
Mohamed Khaled:
- Pójście do karczmy może być nie najlepszym pomysłem. Przynajmniej nie całą piątką... - stwierdził cicho dyskretnie się rozglądając. - Dobra, sprawy składu mamy załatwione. Nie spierdol tego Silion, bo to może być nasza dywersja przy ucieczce. - zaśmiał się ponuro. - Ja mogę się zająć wyeliminowaniem dowódców. Według mego przyjaciela, jest ich czterech. Nie powinno mi to sprawić większego problemu
Samir:
- Opowiedz o tych podziemiach - zagaił Samir - Co tam konkretnie trzeba odbić? Coś tam straszy, coś tam jest? Czy tylko zastępy tych przystojniaków, których mamy nieprzyjemność oglądać dookoła i których będzie trzeba się pozbyć?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej