Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na rozprostowanie kości
Marduk Draven:
Za każdego trupa dostaniecie dodatkowe 10 grzywien! – rzucił Marduk. Sam zszedł z konia i złapał jednego i bez pardonowo rzucił w zarośla.
Bandyci też dużo nie mieli zbyt dużo, ale Egbert znalazł jakieś dwadzieścia zakrwawionych grzywien.
Nawaar:
Mauren też wyrzucił jedne ze zwłok. Może nie dla grzywien, ale kto to mógł wiedzieć? Zatem kolejne zwłoki powędrowały w krzaki, które nie zostały jeszcze zajęte przez nikogo z jego bandy!
Torstein Lothbrok:
Torstein też zaczął plądrować co się dało. Udało mu się zebrać jakieś 15 grzywien. A i też zrzucił po kolei ze dwa trupy z drogi.
502 grzywien i 4 denary + 15 = 517 grzywien i 4 denary
Egbert:
Krwawy pieniądz, ale pieniądz.
Pomyślał Egbert chowając znalezione grzywny do sakiewki. Później je opłucze, o ile nie zapomni. W miejscach, w których zwykł wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze, i tak mało kto zwracał uwagę na takie szczegóły. Liczyło się to, żeby monety wykonane były z prawdziwego srebra i miały właściwą wagę. Najemnik podniósł kolejnego trupa, zarzucił go sobie na ramię i ruszył w stronę przydrożnych zarośli. To był ten konus, który próbował skoczyć Bękartowi z nożami do oczu, więc niesienie go nie było jakimś strasznym wysiłkiem.
200g + 20g = 220g
Nawaar:
Nawaar wziął jeszcze jedne, które stały nieopodal, żeby oczywiście oczyścić trakt. Tutaj niestety był najemnikiem, więc musiał a raczej nie miał wyjścia skoro chce grzywien, wykonywać polecenia normalnie, pozostawiłby te zwłoki na ziemi, lecz z drugiej strony i sam król wziął się do roboty to zawsze się inaczej "pracowało". W każdym razie kolejna truchło zniknęło z traktu a on sam zasiadł już na koniu, żeby móc jechać dalej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej