Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W drodze do Ombros
DarkModders:
Jaszczur jedynie głośno zarechotał. Nie wierzył w to, co właśnie usłyszał. Ktoś chciał go zabić a Celia uratowała mu dupe, bo jej się to opłacało a Melkior urwał by jej za to głowe.
- Długo już tutaj siedze i jakoś ciężko mi uwierzyć w takie rzeczy. Sam Tyrr powiedział mi, że Mei to stara baba, którą Marduk mógłby pojmać bez większych przeszkód. Sam nawet podsunął mi ten durny pomysł. - stwierdził zaistniały fakt. - W takim układzie moge się zgodzić jedynie na 90%
Melkior Tacticus:
- A to dobre... Tyrr nie ma racji, Marduk miałby problem z znalezieniem dowodów. Mei prędzej by zeszła ze starości. A ja się nie mogę zgodzić. Słuchaj Tyrra a daleko zajdziesz...
DarkModders:
- No właśnie to kurwa widze. Gdyby nie ten jego pojebany pomysł ze zastraszaniem, to rozwiązałbym tą sprawe w polubowny sposób. - określił to pokazując swoją złość. Teraz miał jednak inny problem na głowie, dyktatorskie techniki Celii na które chcąc nie chcąc chyba będzie musiał przystać.
- Dobra, niech już będzie. Zgadzam się na twoje warunki. - powiedział powstając z krzesła i ze szlacheckimi manierami wyciągnął w jej kierunku dłoń.
- Ostatni raz bawie się w takie rzeczy. Zbankrutuje... - wymamrał pod nosem.
Melkior Tacticus:
Celia podała mu rękę i podsunęła dokumenty do podpisu.
DarkModders:
Jaszczur powoli usiadł na krześle i przysunął do siebie dokumenty, które położono przed nim. Wolał się cztery razy upewnić, co podpisuje i na co się godziny. Nie miał pewności, że jest czysty od kruczków i innych haczyków, które mogą go zniszczyć. Po uważnym przestudiowaniu chwycił za pióro i podpisał dokumenty, które zaraz przekazał Vernonowi.
- Tylko musisz jedno zapamiętać, nie znoszę zdrajców i krętaczy. Wolałbym żeby ta współpraca była owocna.
Podkreślił na sam koniec.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej