Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

ÂŚwiatło i cień

<< < (3/5) > >>

Kendes z śniącego ognia:
//,,przez którą przebiegała wstęga udeptanego, szerokiego gościńca." myślałem że zobaczyłem jakąś inną ścieżkę z tego wzniesienia...ups.

po mrugnięciu Kendesowi znikła ścieżka, którą przed chwilą kroczył, być może śmierć sama w sobie utworzyła ją by odprowadzić jaszczura w objęcia snu wiecznego, ale oczywiście jaszczurowi nie przeszło to przez myśl, głównie z powodu że zmęczenie powoli zabijało jego zdolności percepcji i racjonalnego myślenia. westchnął więc i zawrócił z powrotem na główną drogę by ponownie iść do Ysery, no bo cóż innego wyboru nie widział, tylko tym razem zwracał uwagę jak idzie pod nogi, oraz stąpał obok ścieżki, by paść bardziej na trawę niż błoto.

Funeris Venatio:
Szedł tak więc, przez wichurę i deszcz, nie zważając potencjalnie na przeciwności, po prostu idąc. Był coraz bardziej zmęczony, coraz bardziej zmarznięty, coraz bardziej głodny. Jedyne, co widział, to czubek swojego pyska. Przestało już błyskać, nic nie rozjaśniało okolicy, a chmury nadal spowijały niebo. Księżyc nie wychylił się nawet na sekundę, nie dał rady przebić się przez grubą pierzynę.
Kendes szedł więc, z wielkim trudem, smagany wiatrem i deszczem. W którym momencie stracił poczucie czasu i przestrzeni, ocknął się leżąc na trawie. Widocznie musiał stracić świadomość na krótką chwilę, gdy tak zmierzał do przodu. Szedł jednak wytrwale. Minuty, może całe kwadranse. Nie wiedział. To, co zobaczył następne, to pojedynczy promień światła przemykający między deskami.
Leżał na jakimś twardym klepisku wyściełanym sianem. Pomieszczenie, w którym się znajdował, było relatywnie niewielkie, z tego co się orientował, ciasne. Nie było tutaj chyba nic konkretnego, nie licząc kilku klocków drewna, które ktoś porąbał na mniejsze kawałki. Jedyne, co dostrzegał, to pojedynczy promień światła przemykający między dwoma deskami, które pewnie składały się na ścianę. Padał on na podłoże, ukazując źdźbła słomy i kawałek drewnianej szczapy.
Kendes zdał sobie również sprawę, że nie ma przy sobie nic. Ani broni, ani run, ani sakiewki.

Kendes z śniącego ognia:
Kenedes był lekko zdziwiony swoim nowym stanem rzeczy, tudzież innym położeniem, nautralnie pierwszą rzeczą co można było zrobić w takiej sytuacji to sprawdzić swój stan materialny, przeszukując kieszenie i oklepując się po całym ciele rozmyślał Co jest, podczas snu się teleportowałem??może ktoś mnie zgwałcił jak zobaczył leżącego jaszczura...no, ale dupa mnie nie boli, zaraz... gdzie są kurwa moje rzeczy... jak dopadnie gościa co to zrobił będzie wpierdalał własne palce.Kendes widząc szparkę między deskami powstał i spróbował coś przez nią ujrzeć, tylko po ciuchu... przynajmniej jak narazie. W obecnej sytuacji przyda mu się każda możliwa do zdobycia informacja.

Funeris Venatio:
Przez szparkę widział niewiele. Najpierw został oślepiony przez słońce, gdy jego oczy przez ostatnie długie, długie godziny nie widziały światła gwiazdy porannej. Kendes cofnął głowę, odczekał moment i spojrzał jeszcze raz, tym razem nieco ostrożniej, jak przyjął narrator. Stojąc tak, zanim jeszcze złapał ostrość, przypomniało o sobie wielkie zmęczenie, potworny głód i smród niemytego, zbutwiałego, przemoczonego ciała. Pełnego źdźbeł trawy wystający z uszu, ust, zaschniętego błota przylepionego do ud i koszuli. Jaszczur jednak dał radę spojrzeć na zewnątrz. Widział kilka drzew, wielki, ciemny głaz, oddalony od jakieś piętnaście, może dwadzieścia metrów od niego. Rozglądając się w prawo i lewo widział kałuże, zgniłą trawę i jakiś płotek, nieco po swojej lewej.

Kendes z śniącego ognia:
//było, że: ,,Jedyne, co dostrzegał, to pojedynczy promień światła przemykający między dwoma deskami, które pewnie składały się na ścianę." rozumiem że nie mam dość światła żeby zobaczyć pozostałe ściany? jeśli dobrze to interpretuję.

Jaszczur starał się zebrać myśli co robić w tej sytuacji gdyż na wzroku absolutnie polegać nie mógł, postanowił więc przeszukać rękami wszystkie ściany swojego nowego domku z nadzieją na znalezienie mechanizmu otwierającego drzwi, czy słabych punktów które można byłoby z łatwością zniszczyć.

//jakie są wymiary pomieszczenia?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej