Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
ÂŚwiatło i cień
Funeris Venatio:
Kendes wyczuł, jako się wcześniej rzekło, kilka porąbanych klocków drewna, teraz już nieco mniejszymi, na pewno nie świeżo ściętymi, gdyż nie było czuć ani dotykiem, ani zapachem, świeżej żywicy czy drzewnych soków. O słabych punktach trudno było powiedzieć, bo i trudno je było wyczuć pod palcami pokrytymi łuską, nie wiadomo też było, czego dokładnie Kendes szuka. Wydawało mu się, że pomieszczenie miało jakieś trzy metry na trzy metry. Z niewielkimi odchyleniami w którąś ze stron.
Kendes z śniącego ognia:
Jako że poszukiwania śladów mechanizmów do otwierania drzwi takich jak zawiasy, dziurka od klucza nie zaowocowały, jaszczur postanowił przyłożyć trochę siły pchając wszystkie ściany po kolei rękami, wymyślił bowiem, że jeśli nie znalazł dowodów na to, że istnieją drzwi prowadzące do tego... przytulnego mieszkanka, ktoś najpewniej zabarykadował jaszczura na szybko deskami, i właśnie z tego powodu widać światło między szparkami... Jego jedyną opcją było więc znaleźć najsłabszą ścianę i przygotować się do jej wyważenia.
Funeris Venatio:
Wyważanie nie okazało się skuteczne, ale za to kiedy Kendes ze ÂŚniącego Ognia tak miotał się w szopce (?), zlokalizował drzwi. Wyraźnie wyczuł szparę między deskami, potem drugą. Zawiasy były bardzo nisko i wysoko, dlatego nie odnalazł ich za pierwszym razem. Szpara pod krawędzią deski dawała nieco świeżego powietrza, jednak nie dobiegało spod niej żadne światło.
Kendes z śniącego ognia:
czyli jednak mnie nie zabarykadowali...chyba... i tak są martwi jeśli się dobrze nie wytłumaczą. jaszczur przykucnął przed "drzwiami" na prawej nodze, złapał oboma rękami najniższą deskę drzwi zaparł się ogonem o podłoże i próbował podnieść drzwi by wypadły z zawiasów, znaczy miał nadzieje że to takie zawiasy które da się wyjąć od góry, samym ciałem przyłożonym do drzwi naciskał w przód, by drzwi nie zahaczały o górę konstrukcji podczas podnoszenia.
Funeris Venatio:
Słychać było, że skobel trzyma z drugiej strony. Drzwi nie szły do góry.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej