Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
ÂŚpiew Duszy
Olga:
Olga podziękowała serdecznie niziołkowi za poczęstunek i zawiniątko. Uścisnęła go też na pożegnanie i pożyczyła szczęścia w opiece nad posiadłością Lorda.
Ruszając przez wąskie uliczki, które już mijała, dziewczyna przypomniała sobie spotkanie z rana. Przynajmniej mu powiem, że ktoś ukradł kwiat. Postanowiła, że pójdzie na rynek, na którym rano widziała Abla, a który był przy okazji po drodze do jej niewielkiego domku.
Zawiniątko mocno trzymała przed sobą. Przyciskała je do piersi uważając, żeby go nie zniszczyć i jednocześnie, żeby nikt nie miał okazji go zabrać.
Funeris Venatio:
W miejscu, gdzie znajdowało się wcześniej stoisko Abela, stała terwz straż. Zwinęli stragan, zabezpieczyli wszystko, halabardami rozganiali tłum, który kłębił się wokół. Abela nie było nigdzie widać .
Olga:
Zaintrygowana dziewczyna podeszła bliżej straży.
-Przepraszam... - zaczepiła jednego ze strażników. - Czy coś się stało z handlarzem, który tutaj pracował?
Funeris Venatio:
- Proszę przechodzić, nie tamować ruchu. - Strażnik dotknął delikatnie Olgę i przesunął ją dalej. Nie chciał jej skrzywdzić, po prostu taką miał pracę.
Olga:
Dziewczyna grzecznie przesunęła się na bok. Przyglądała się chwilę strażnikom i straganowi. Zamieszanie tutaj mocno ją zainteresowało. Spróbowała rozejrzeć się za kimś kto mógłby jej wyjaśnić tę sytuację.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej