Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Ratunek z niebios

<< < (19/21) > >>

Patty:
Upewniwszy się że parszywy mutant poległ anielica nie traciła więcej czasu, przemieściła się do drugiego z wyjść jaskini i ruszyła śladem wyprowadzanych więźniów. Widziała że byli w złym stanie, a jej walka nie zajęła dużo czasu, toteż miała nadzieje znaleźć ich i uratować.

Marduk Draven:
Anielica ruszyła więc śladem reszty bandytów, przez kolejny, dobrze oświetlony korytarz. Idąc przez niego trafiła jednak na... ścianę. Jednocześnie z tym jej intuicja, ta dana przez Zartata, nie kobieca świdrowała jej w głowie, jak gdyby w korytarzu była magia...

Patty:
Wyczuwając z pomocą swojego "szóstego" zmysłu że coś jest nie tak, anielica przyłożyła dłonie do ściany, szukając przejścia. Sama ściana mogła być iluzją, lub zaklęcie rzucono gdzieś w pobliżu, musiała tylko odnaleźć dokładne miejsce.

Marduk Draven:
Przy którymś ruchu ręką po ścianie, Patty uruchomiła jakiś mechanizm, jakąś płytę. ÂŚciana ruszyła się ze zgrzytem do góry. Oczom anielicy okazała się mała, kolista sala z pentagramem wyrysowanym na wyłożonej kaflami podłodze. Pentagram był czerwony, zaschnięty i miał rdzawy zapach.

Patty:
Anielica skupiła energię magiczną w dłoni, formując ją w świetlik i wymówiła inkantację.
- Elisash!- szepnęła, wypuszczając z dłoni kulę światła. Nie chciała niczego przeoczyć, sala wyglądała jak miejsce jakiegoś kultu. Metaliczny zapach unoszący się w powietrzu podpowiadał kobiecie, że pentagram namalowano krwią, Patty przykucnęła przy nim i dotknęła delikatnie linii, chcąc sprawdzić świeżość malunku. Następnie rozejrzała się i uwaznie przeszukała całą salę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej