Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Morze, pieniądze, perły i flaki

<< < (18/22) > >>

Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner bierze krzesło przyciąga je pod kubeł, podnosi nóż, siada i zaczyna obierać ziemniaki. Widzi siebie za 10 lat, dalej obierającego pyry dla piratów lub jako kulawego, pół ślepego pirata, który czeka aż opiją jakieś stworzenie w burdelu i przyślą je na ten statek i dadzą mu do kuchni do pomocy. Wziął głęboki wdech, i kontynuował pracę.

Narrator:
- Zgrabnie ci to idzie, teraz oskób tamtą kurę. Wskazał ręką.

Pelikaner ibn Atakur:
Dzięki. Wstał z krzesła, wziął martwe zwierzę, po czym wrócił na swoje miejsce i zaczął oskubywać kurę z piór. Rozmyślał jak chodziłby o drewnianej nodze i bez oka. Ciekawe czy często zahacza oo kanty stołów.

Narrator:
Nie zachaczał. Chodził nawet sprawnie. - Ugotuj ziemniaki, ja upiekę kury. Musieliście być blisko lądu dkoro na okręcie było świeże mięso...

Ashog "Stalowa furia":
Do kambuza przyszedł Ashog, niosąc wiadro świeżych śledzi. A raczej ryb do nich podobnych. Postawił je na podłodze.
- Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka że jak dopłyniemy do Atusel to możemy sobie iść. Zła, że dopłyniemy tam za trzy do pięciu dni. To moja wina, nie powinien pić na służbie..

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej