Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Morze, pieniądze, perły i flaki

<< < (3/22) > >>

Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner wszedł zaraz za orkiem z uśmieszkiem na ustach, który zaraz zniknął, spojrzał na maszt stanął na kadłubie a następnie podszedł do orka.
-Wybacz mój niestosowny żart, następnym razem jeśli poczujesz się obrażony mym słownictwem, zwyczajnie strzel mi w pysk, nie obrażę się. Powiedz mi, nosisz jakiś przydomek?

Ashog "Stalowa furia":
- Stalowa furia. Wzięło się to z tego że dawniej nosiłem płytową zbroję. I na jednej z bitew mnie poniosło. Było to w trakcie II Wielkiej Wojny, niestety zaraz potem ponieśliśmy klęskę. Klan niemal wybito, ja musiałem wyjechać. Teraz walczę dla Bękartów Rashera. Choć częściej służę Melkiorowi Tacticusowi, miecz który noszę należał do jego ojca. Zresztą, mój klan jest, czy raczej był, związany z tym rodem. Odpowiedział podczas gdy statek odpływał.

Pelikaner ibn Atakur:
Przykro mi, mam nadzieję że znalazłeś 'rodzinę" w Bękartach, to co ja nazywam rodziną zmarło przed przejściem portal, wcześniej popadłem w hazard w tawernie obok. No cóż co nas nie zabije to nas wzmocni. Zakończył spoglądając na oddalający się port.

Ashog "Stalowa furia":
- Można powiedzieć że tak. Spojrzał na przelatującą mewę. - Mam przede wszystkim komu służyć, i mogę spłacić dług jaki moi przodkowie mają u Tacticusów.

Pelikaner ibn Atakur:
-A co zrobili twoi przodkowie, że ten dług musisz spłacać?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej