Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test zaufania [Marduk Draven#1]
Marduk Draven:
- Zaczynam żałować wyboru transportera.- rzucił.- Ale przynajmniej nie będzie się trzeba męczyć z koniem na dwie osoby.
Nawaar:
Kiellon nie otrzymał odpowiedzi do Marduka, który najwyraźniej może coś ukrywać? Tylko po co bawi się w takie interesy brodaczami w Ekkerund? Pewnie każdy podejrzewałby coś na jego miejscu, nie mniej czekał aż sytuacja się rozwinie i nabierze kolorów, a nie czysto białego jakim go widzi na razie Marduke. - Wbrew pozorom jest wygodniej niż w siodle- skomentował warunki jazdy, rozglądając się dookoła siebie. - Pamiętasz jak niedaleko stąd nad tą rzeką rozwaliliśmy demony? Byłem wtedy zwykłym krasnoludem z ulicy a teraz jestem baronem. Krasnoluda wzięło na wspominki, lecz może w ten sposób odsunie czarne myśli z głowy i przyspieszy nieco podróż.
Tyrr aep Nargoth:
I wtedy zza krzaków wypadło 666 demonicznych behemotów. I wiewiórka.
Zaczął padać deszcz, bębniąc o dach transportera.
Marduk Draven:
- Usrana pogoda.- powiedział. Dopalił fajkę.- A za pół miesiąca będzie jeszcze gorzej. Znowu Hemis.- westchnął.- Te tam, Alojz, szybciej trochę, bo my tam na dożynki dojedziemy!
Tyrr aep Nargoth:
No więc Alojz pogonił kunie. Jakiś czas później, późnym wieczorem mijaliście samotny dracoński chram. Do Gandawy niedaleko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej