Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test zaufania [Marduk Draven#1]

<< < (9/27) > >>

Melkior Tacticus:
Na jego twarzy pojawił się wyraz sugerujący rewolte w kiszkach. Siła wiary i autorytetu paladyna sprawiła że krecik bardzo szybko chciał opuścić tunel. Sołtys pędem rzucił się do najbliższej sławojki krzycząc:
- Z drogi!
Z jednej z chałup wyszła kobieta w wieku sołtysa, popatrzyła z politowaniem na sołtysa. Podeszła do was.
- Szczęść Zartat. Wybaczcie mężowi, zatwardzenie ma od 3 dni.

Nawaar:
Paladyn omal nie stracił cierpliwości już chciał, przyrżnąć człekowi w łeb, gdyby tylko nie był członkiem bractwa! Następnym razem może okazać się, że po prostu puszczą hamulce. Krasnolud nie wiedział czym było spowodowane zachowanie sołtysa, ale widocznie Marduke i bez perswazji sobie poradził, bo ten nagle sobie poszedł, jakby go gonili z palem, ale chwile potem wyszła jak się okazało żona sołtysa. - Na przyszłość niech zje śliwki i popije mlekiem, działa natychmiast. Hahahahahahah! Zaśmiał się na całą wieś, bo była tak mala. - To zaczniemy jeszcze raz-otarł łzy z oczu- jestem Kiellon Silvertank, Kanclerz Koronny królestwa Valfden, a to Marduk Draven, Marszałek Koronny naszego królestwa. Szukamy noclegu, pożywienia i wieści? Macie to wszystko albo chociaż część? Zagadał do kobiety spokojnie.

Melkior Tacticus:
- Karczma w budowie, ale mogę zaprosić do siebie.

Marduk Draven:
- Będziemy zaszczyceni.- odrzekł, po czym zdjął hełm.- Pytania dwa, zanim pójdziemy do pani. Po pierwsze, moi ludzie też są zaproszeni? Po drugie, można tu gdzieś napoić konia pociągowego?

Melkior Tacticus:
- Tak, zapraszam. Konia możecie napoić w obejściu, o tam. Wskazała ręką. Was zaś zaprosiła do chałupy. Skromnej wiejskiej, ale z bielonymi ścianami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej