Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bliżej boga - ÂŚwięta pomsta #6 [Marduk Draven i Kiellon Silvertank aep Kharim]

<< < (12/13) > >>

Funeris Venatio:
Kiellon widział ludzi, elfów, kilku krasnoludów, orka. Widział misy z wodą, tace z jedzeniem, głównie bochnami chleba. Widział wielki posąg Zartata. Gwar, ale też i kontemplację. Widział życie w pełni.

-----

Nic się nie wydarzyło. Mucha jakaś zabrzęczała nad uchem chłopca, ale to raczej było nieistotne.

Nawaar:
Widząc typowych wiernych, których było sporo mógł zadać sobie pytanie, bo wszak jest dzieckiem. - Przepraszam, ale o co się modlisz? Zagaił jednego z wielgachnych orków.

Marduk Draven:
Proszę, panie... choć jedna rodzina, jedna osoba...- modlił się dalej. Popatrzył na monetę w dłoni. Położył ją pod posągiem jako ofiarę i wrócił na klęczki.To wszystko co mam, panie. Nie dużo, ale ofiaruję ci to co mogę...

Funeris Venatio:
- Marduku, chodź, poczekamy na Kiellona - powiedział niespodziewanie Funeris, stojąc obok chłopca. Zabrał go ze sobą na bok, podał coś do picia i zaczął z nim grać w jakąś planszówkę.

-----

- Co? Ja? - odparł nieco zdezorientowany ork. Chłopiec był malutki, ale wyrwał go z zamyślenia. - Nie, ja głoszę Prawdy Absolutne, obalam wiarę w Zartata i innych fałszywych bogów! Gdzie Twoja mamusia,
 chłopcze? Leć do niej byle prędzej!

Nawaar:
- Dlaczego obalasz coś skoro milczysz? Nie rozumiem? Dzieciaki lubiły zadawać niezręczne pytania starszym.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej