Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Nowe porządki
Kazmir MacBrewmann:
- Niby znam nazwisko, ale nie kojarze osoby z nim powiązanej... A może po prostu usłyszałem je pracując tutaj dla Jaqena Hghara, tylko nie pytaj co to było. Musiałbym odświeżyć pamięć.
Zaidaan:
- Hmm, pozostaje nam odnaleźć tego Zbigniewa i rozeznać się w sytuacji. Chodź do karczmy, zaschło mi w gardle od tego gadania.
Kazmir MacBrewmann:
- Tylko ostrzegam, mają tu okropny alkohol. Pewien dziad ma monopol. Podobnie karczmy. Wszędzie ten cholerny "Kojący dotyk Enart". Ugh... i nawet rumu nie ma! - Opowiadał prowadząc Emericka do jedynej karczmy w Hessein, inne były Jasne. Ale pod tym samym szyldem. - A oferta dań jest gówniana. Zupy są jeszcze jadalne.
Narrator:
No i ruszyliście do pobliskiej karczmy. Karczma jak karczma, nic specjalnego. Nie była to jakaś melina z szemranymi typami, ale nie były też jakieś luksusy. Ruch był dość średni, kilka stolików było pozajmowanych. Podeszliście do lady. Karczmarz odstawił kufel i szmatkę na bok i oparł się o szynkwas.
- Witam! Coś podać panowie?
Kazmir MacBrewmann:
- Zupe z owoców morza i butelke rumu. Rzekł siadając, i czekając na słowa "rumu nie ma".
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej