Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Nowe porządki

<< < (6/17) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Niby znam nazwisko, ale nie kojarze osoby z nim powiązanej... A może po prostu usłyszałem je pracując tutaj dla Jaqena Hghara, tylko nie pytaj co to było. Musiałbym odświeżyć pamięć.

Zaidaan:
- Hmm, pozostaje nam odnaleźć tego Zbigniewa i rozeznać się w sytuacji. Chodź do karczmy, zaschło mi w gardle od tego gadania.

Kazmir MacBrewmann:
- Tylko ostrzegam, mają tu okropny alkohol. Pewien dziad ma monopol. Podobnie karczmy. Wszędzie ten cholerny "Kojący dotyk Enart". Ugh... i nawet rumu nie ma! - Opowiadał prowadząc Emericka do jedynej karczmy w Hessein, inne były Jasne. Ale pod tym samym szyldem. - A oferta dań jest gówniana. Zupy są jeszcze jadalne.

Narrator:
No i ruszyliście do pobliskiej karczmy. Karczma jak karczma, nic specjalnego. Nie była to jakaś melina z szemranymi typami, ale nie były też jakieś luksusy. Ruch był dość średni, kilka stolików było pozajmowanych. Podeszliście do lady. Karczmarz odstawił kufel i szmatkę na bok i oparł się o szynkwas.
- Witam! Coś podać panowie?

Kazmir MacBrewmann:
- Zupe z owoców morza i butelke rumu. Rzekł siadając, i czekając na słowa "rumu nie ma".

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej