Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Do trzech razy sztuka
Longinus Podbipięta:
Było to trudne przez to, że zanurkował właśnie pod twym ostrzem. Ostrze zatrzymał się na jego sztylecie. Przesunął ostrzem po ostrzu ze zgrzytem, jednocześnie skracając dystans na odległość oddechu. Złapał kobietę za rękę z mieczem i uniósł broń do wysokiego dźgnięcia. Miała dosłownie sekundy na reakcję.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
//Chodziło mi bardziej o uderzenie rękojeścią, co raczej trudno zablokować, chociaż prawda, mogłem to lepiej opisać.
Isabelle nie zostało wiele opcji, każda błędna decyzja podjęta od teraz skończy się źle - zdążyła jakimś cudem w tak krotkim czasie pomyśleć. Maurenka najszybciej jak mogła oceniła aktualną jej sytuację - jest blisko - nasunęło się jej najprostsze. Isabelle sama chyba nie rozumiejąc jak przy tych wszystkich rozmyślaniach nie została jeszcze dźgnięta, przeszla w końcu do działania. Sporo ryzykując Isabelle uniosła wolną rękę i jakby chcąc odbić nadciagający atak, wykonała szybki zamach prosto w rękę atakującego. W stym samym czasie odchyliła też nieco głowę do tyłu, po czym z całą mocą spróbowała uderzyć nią w głowę przeciwnika. Całość ataku zakończyła w miarę prosto, wykorzystując stabilność którą zyskała z bycia trzymaną, odbiła prawą nogę od ściany, do ktorej caly czas stała tyłem i zaatakowała kolanem niechronione w tej chwili miejsca złodzieja
//Już twojej ocenie zostawiam, które części tego dziwnego combo trafiły
Longinus Podbipięta:
Cios głową w głowę poskutkował. Częściowo. Zbir zarobił "z dyńki", lecz sama Isabelle zaczęła nagle widzieć świat w dwóch jego wersjach! Włamywacz z kolei pomasował zęby i splunął krwią, oraz zębem. Ujął sztylet sztychem w dół i rzucił się na kobietę. Podwójne widzenie nie ułatwiało sytuacji życia i śmierci.
//Otrzymujesz:lekkie stłuczenie na czole.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
- Mnożą się jak króliki - pomyślała maurenka widząc nagle dwóch agresorów zamiast jednego. Nie do końca wiedziała jednak co w twj całej sytuacji zrobić, ścisnęła więc raz jeszcze miecz i przenosząc go lekko na prawy bok, wykonała poziome cięcie licząc, że dostanie nim obu przeciwników.
Longinus Podbipięta:
No i trafiło. Chociaż nie było aż tak efektywne, bo zbir umknął w ostatniej chwili, ot małe zacięcie samym sztychem miecza. Najpewniej uderzenie głową dalej zbierało żniwa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej