Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Do trzech razy sztuka
Ilhrim Aeder z Peridionu:
Isabelle widząc włamywacza pośpiesznie położyła dłoń na rękojeści swego miecza, a widząc, iż trzyma on już w swej ręce sztylet, zaczęła wysuwać go powoli z pochwy. Gdy pierwsze promienie słońca odbiły się od w pełni jeszcze nie wyciagnietej klingi, maurenka zatrzymała swoją rękę gdyż zrozumiała, że lepiej nie wdawać się w walkę nie znając dokładnie swojej sytuacji. By jej ruchy nie zostały odczytane jako atak, schowała część miecza spowrotem do pochwy, zostawiając jednak widoczny kawałek stali, mający pokazać, ze w razie ataku bedzie się bronić. Nie opuszczając gardy, obróciła sie lekko tak by widzieć zarówno drzwi jak i włamywacza. Wyciągając wolną rękę chwyciła za drzwi i powoli je zamknęła. Obracając się już w całości w stronę złodziejaszka , oraz przylegając plecami do ściany, powiedziala w końcu:
- No, to przeciąg mamy już z głowy, to może teraz byśmy chwilę porozmawiali.
Longinus Podbipięta:
- ÂŻadnego gadania. W kąt i siedź cicho.- powiedział, grożąc ci sztychem.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
Czyżby czekał na kolejnego złodziejaszka? Isabelle namyślajac się chwilę zrozumiała, że nie może pozwolić sobie na to by pojawił się kolejny złodziej w dodatku do tego znajdujacego się już przed nią, byłoby to zbyt ryzykowne. Drzwi są już zamknięte, jedyną drogą zostało okno pomyślała, po czym w celu jak najszybszego odwrócenia sytuacji na swoją stronę powiedziała:
- Chyba rozumiesz, ale w tej sytuacji nie do końca mogę po prostu siedzieć cicho - wyciągnęła miecz już w całości - Chyba, że masz jednak ochotę porozmawiać. - dodała kierując ostrze w jego stronę, jednak w taki sposób, by mogła szybko cofnąć je do obrony w razie takiej potrzeby
Longinus Podbipięta:
- Uciszę cię na dobre!- syknął. Zaatakował, dając nura pod twe ostrze. Celował sztychem sztyletu w twój brzuch.
Ilhrim Aeder z Peridionu:
Na coś takiego właśnie czekałam pomyślała z lekkim uśmiechem na twarzy. Widząc gdzie znajduje się aktualnie złodziejaszek, pośpiesznie przyciągnęła miecz bliżej, ścisnęła mocniej rękojeść i z całym impetem uderzyła złodzieja w potylicę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej