Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Do trzech razy sztuka

<< < (13/22) > >>

Ilhrim Aeder z Peridionu:
Któryś dostał - przeszła Isabelle przez głowę szybka myśl. Tuż  po udanym cięciu opuściła lekko broń, trzymając jednak wciąż gardę, w pewnym momencie jednak zwyczajnie mrugnęła... raz, drugi, no i w końcu trzeci i wtedy właśnie ochłonęła widząc jak tuż przed spotkaniem się powiek, z dwóch przeciwników zrobił się jeden. Otworzyła znów oczy powracając tym samym do trybu wieloosobowego, jednak teraz wiedziała już, że walka jest jednak równa... a nawet, że w tym momencie to ona ma przewagę. Złapała więc oburącz miecz i ruszyła... Nie pomagał jej w tym jednak wciąż dwojący się wzrok. Muszę uderzy w obu na raz - Jak pomyślała, tak zrobiła... ścisnęła raz jeszcze miecz i robiąc spory krok do przodu cięła z prawa w lewo próbując trafić jedynie w rękę by nie spowodować śmierci przeciwnika. Wiedziała, że nawet jeśli nie trafi prawdziwego za pierwszym razem, to i tak ostrze poniesione zostanie wprost w niego.

Longinus Podbipięta:
Ostrze jednak trafiło za pierwszym razem. Lecz było to kolejne lekkie zacięcie. Zbir syknął. Maurenka zaś zauważyła, że podwojone widzenie zanika. Po chwili wszystko, prócz bólu czoła było dobrze. Bandyta zaatakował w odwecie, chcąc szybkim cięciem rozciąć szyję maurenki.

Ilhrim Aeder z Peridionu:
Kolejny atak... Przeciwnik znowu rozwścieczony... Atak znowu zagraża jej życiu, a jednak - Opłaciło się - krótka myśl przebiegła jej przez głowę niczym błyskawica gdy zobaczyła swoją aktualną sytuację. Isabelle nie stała już przy ścianie, duży krok w ostatnim ataku pozwolił na odsunięcie się od niej wystarczająco daleko, by w tej sytuacji mieć możliwość działania. Zebrała więc czym prędzej siłę i wykonała odskok spowrotem w stronę ściany. Szybko odzyskując chociaż w jakimś stopniu utraconą równowagę, "padła" na ziemię i przytrzymując ciało rękami, wykonała lekki obrót i posłała mocne kopnięcie prosto w nogi swego przeciwnika. Nie czekając zbyt długo po tym ataku odwróciła głowę, która jednak nadal pozostawała przy ziemi i patrząc na wyniki swoich akcji, starała się znaleźć sposób na zabranie zlodziejowi jego broni.

Longinus Podbipięta:
Manewr zaskoczył zbira, który upadł na jedno z kolan pod wpływem kopnięcia. Obrócił się  zamaszyście w stronę kobiety, chcąc trafić sztyletem w jej gardło.

Ilhrim Aeder z Peridionu:
Walka zdawała się nie mieć już w tym momencie końca, każdy atak Isabelle zdawał się mieć natychmiastową niemal odpowiedź. Wiadomo było, że taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie i trzeba to w końcu ukrócić. Aktualna sytuacja była mniej komfortowa niż ostatnio, ciało maurenki znajdowało się nad ziemią jedynie na wysokości, na którą pozwalały średnio wyprostowane ramiona... Atak nadchodził z góry nie była pewna, jednak zdawało jej się, że to kolejne poziome cięcie. Mimo iż nie było to w pełni konieczne, Isabelle ugięła ręce na których się opierała i padla na podłogę brudną od piachu, który przywiało zapewnie otwartym ciągle na oścież oknem. Widząc w tym swoją szansę, obróciła się tak, by twarz mieć skierowaną w stronę przecinika, podczas obrotu wygrzebała od razu spod siebie miecz, na który musiała wcześniej upaść by móc wykonać ten manewr. Mając już w dłoni gotowy do działania miecz, spojrzała na to co znajdowało się nad nią... Widziała to, widziała rękę złodzieja, wykonała lekki zamach mieczem przyciągając go do siebie od strony nóg, skierowała to dziwnie ciecie w górę mając nadzieję, że trafi on w jego rękę bądź dłoń a dzięki połączonej sile jego i jej ataku cięcie będzie wystarczająco mocne, by odebrać przeciwnikowi możliwość ataku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej