Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część III - krwawa jatka

<< < (42/82) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Macie jakikolwiek sprzęt oblężniczy? Drabiny, taran... Spytał. Bo nie zauważył.

Zaidaan:
W końcu do stołu podszedł Emerick. Nachylił się nad mapami i zaczął rozmyślać zanim coś powie.
- Posiadamy jakieś machiny oblężnicze? Wróg dysponuje armatami lub czymś podobnym? Osada ma jakieś słabsze, lub mniej chronione punkty? Solidne mają bramy? No i czy mamy jakieś drabiny?

Longinus Podbipięta:
- Mamy taran oraz kilka katapult zbudowanych tu na miejscu.- odrzekł Gotfryd.- Z tego co wiem, to nie. Nie mają armat. Po akcjach pana Podbipięty nie powinni  w ogóle mieć prochu.- kontynuował.- Słabe i mniej chronione punkty też się znajdą. Wschodnia brama i ściana jest najsłabsza,
dlatego też przekierowali tam dużo sił. Z tego powodu zachodnia flanka, choć mocniejsza od wschodniej, to słabo chroniona. A bramy? Trudno nazwać to bramami. Barykady z gruzu i mebli na wschodzie a w innych miejcach spróchniałe dechy. Z drabinami u nas trudniej, ale mamy dużo prochu strzelniczego. Inżynierzy mają pomysł aby zrobić
z nich prowizoryczne bomby do wyburzania murów.

Marduk Draven:
- Moglibyśmy zaatakować od zachodu i północy. Są to odleglejsze bramy, ale mniej chronione. Taran poradzi sobie z jedną, bomby z drugą. Katapultami można ostrzelać środek miasta, zaś na wschód skierować żołnierzy z drabinami. Posłużyli by w celu zajęcia walką sił broniących wschodu, by nie mogły one pomagać gdzie indziej.- podsunął Draven.- Co sądzicie?

Zaidaan:
-Dobre, chociaż nie wiem czy chcemy skazywać ludzi na pewną śmierć rzucając ich z drabinami na najsilniej bronioną stronę. Drabiny wykorzystałbym do zdobycia północnej części. Zepchną ich z murów i otworzą bramy, paladyni z przemieszczeniem mogli by ich wesprzeć robiąc zamieszanie w międzyczasie gdy ci będą wchodzić po drabinach. Zachód zdobędzie się taranem, wnioskuję że ten taran jest tak zbudowany by bronić się przed ostrzałem z murów? Czy raczej sam goły taran? Pod wschodnie barykady podłożyłbym bomby aby zrobić jak najwięcej wyrw, które musieliby obsadzić by nie pozwolić sobie na łatwe wejście do środka. Piechota powoli i bezpiecznie związywałaby ich walką aby jak najmniej z obrońców mogło wesprzeć pozostałe flanki. A katapulty bez zmian, mogą ostrzeliwać centrum.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej