Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Kazmir MacBrewmann:
- Co tak długo szeregowy? Skarcił żartobliwie najemnika schodzącego do ładowni.- Pomóż mi targać beczki z rumem. Nie mogą sie zmarnować.
Zaidaan:
Gdy usłyszał "szeregowy" wywrócił oczyma i schował broń. Wkurzała go ta pokręcona hierarchia. Złapał za beczkę z chyba rumem i zaczął nieść.
- Za to zwycięstwo i wykonanie misji nam się należy hehe.
Dragosani:
I tak, wspólnymi siłami, jednocząc niskie i wysokie rangi i zaprowadzając harmonię pomiędzy rasami, dwójka śmiałków przeniosła beczkę na pokład Szachraja.
Zaidaan:
No i tam gdzieś na tym pokładzie ukryli. Jak załoga zasłuży to MOÂŻE dostanie porcje rumu. Ale teraz należało potrenować strzelanie przed przyszłym ostrzeliwaniem fortu.
- No dobra, przygotować się. Teraz pokażecie, czy jesteście panienki, czy łajzy!
Wykrzyknął motywującą mowę i polecił sternikowi oddalić się trochę od brygu piratów.
Marduk Draven:
Marduke przyjął broń treningową, ujmując młot w prawą a tarczę w lewą rękę. Intensywnie myślał, nad tym, czy chciał walczyć z Kiellonem. Przymknął w tym celu oczy. Z zamyślenia nie wyrwały go słowa Króla. Jedynie krasnolud to zrobił. Paladyn zostawił swój ekwipunek obok.
- Nie licz, że będę się bardzo starał.- mruknął znudzonym głosem. Nie chciał walczyć.
Rolled 1d6 : 6, total 6
Marduke przyjął bojową postawę i gdy krasnolud zaatakował, ustawił tarczę pod kątem, tak by młot ześlizgnął się po niej. Młot walnął o tarczę z impetem, jednak Draven stał.
//Zostawiam:
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
//Biorę:
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej