Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Zaidaan:
Emerick stał dłuższą chwilę nad dziurą nasłuchując kiedy jego wydzielina pacnie o dno, ale żadnego pacnięcia nie było. Cieszył się, że żadnemu z jego towarzyszy nie przyszło do głowy wywalenie go do tej dziury. Westchnął i ruszył w kierunku wyjścia.
- Ehh. Nic tu po nas, wracajmy!
Zarządził i opuścił podziemia.
TheMo:
Themo tylko westchnął i stanął nad krawędzią. Oczywiście ostrożnie, żeby nie spaść. Zręcznie odpiął jajochrony i wywalił swój interes na wierzch. Musiał ulżyć sobie i odcedzić kartofle. Trzymał to w sobie niemal od początku walki. Wystarczyło teraz tylko się rozluźnić. Nie wiadomo co tam było na dnie, ale obecnie otrzymało niezły prysznic. Gdy już skończył wydalać z siebie zbędne ciecze, schował to co miało być schowane i przypiął luźne elementy zbroi. Po wszystkim również wyszedł z podziemi.
Nawaar:
Mimo, że dodatkowych drzwi nie było widać na gołe oko, to mogły jakieś się ukryć za pomocą magii i czarodziejstwa, ale lepiej sprawdzić nim inni wpadną w jakieś pułapki. - Dla pewności sprawdzę, bo raczej nie zaszkodzi. Tak po prawdzie nie chciał stać w pobliżu tej mieszanki ludzi i demonów. Jeszcze za wcześnie, by krasnolud mógł się pogodzić z czymś takim, o wiele za wcześnie! Brodacz może i miał dość tej wyprawy, lecz chciałby natrafić na namiastkę jakiegoś skarbu, tylko kto może coś takiego trzymać w tej sali? Demonom przeca złoto niepotrzebne prawda? Kiellon również wątpił w to wszystko, ale do odważnych świat należy! Także chodził sobie od ściany, do ściany przyglądając się jej strukturze, aby może coś wybadać jakiegoś migotań światła lub ich załamań, albo po prostu charakterystycznych pęknięć, by móc użyć telekinezy. Oczywiście jak nic nie znajdzie, ruszy w stronę wyjścia a potem dalej do domu.
Dragosani:
Mocz Thema spryskał to co było na dole szybu. Kto wie, może drużyna jeszcze kiedyś będzie miała okazję zobaczyć co to było? A może i nie. W każdym razie Bękarty wyszły na zewnątrz. Bractwo również, gdyż poszukiwania Kiellona nie przyniosły rezultatu. Może niedokładnie szukał? Nie wiadomo. Według wcześniejszych opisów te podziemia powinny być znacznie głębsze. Więc całkiem możliwe, że skrywały jeszcze jakieś tajemnice.
Drużyna zebrała się i wróciła na pokład brygu. Zostawili w forcie taurenów, aby ci zajęli się zabezpieczeniem. Sami zaś wyruszyli w rejs powrotny do Opactwa, wraz z uwolnionym od demona Madaronem. Pozostawili go tam pod opieka raanaarskich medyków. Geardo zapewnił o dozgonnej wdzięczności dla wszystkich członków wyprawy. Kilka dni później całą drużyna wyruszyła w drogę powrotna do stolicy. Minęła ona zdumiewająco szybko i spokojnie. Tam Dragosani wypłacił nagrody.
WYPRAWA ZAKOĂCZONA SUKCESEM!
Opis: Król Dragosani zorganizował tajną wyprawę zaufanych ludzi. Mieli zająć się problemem opętanego taurena Madarona, syna taureńskiego przywódcy Geardo. Demon w ciele Madarona zebrał mała armię piratów i bandytów, szerząc na Feros swój terror. Drużyna wyruszyła ze stolicy. Podróż na wyspę trwała długo i obfitowała z różnorakie przygody. Pojedynki szlacheckie i pomaganie damom w potrzebie. Spotkanie z dziwnym kultem religijnym i jeszcze dziwniejszą zabójczą mgłą. Ostatecznie drużyna dotarła na Feros. Tam zebrali informacje i wyruszyli do fortu opanowanego przez siły Madarona. Po upolowaniu statku należącego do piratów opętanego taurena i opracowaniu planu, zaatakowali. Bitwa była krwawa, głównie z racji dziwnie fanatycznego podejścia bandytów. Po jej zakończeniu poznali tego powód. Bandyci byli w istocie przykrywka dla demonicznego kultu. Gdy Bękarty Rashera zajęły się zwiedzaniem fortu, Bractwo ÂŚwitu wraz z królem wyruszyli do walki z demonem. Po przebiciu się przez jego najbardziej fanatycznych zwolenników, zmierzyli się z samym opętanym. Udało im się go pokonać i przeprowadzić egzorcyzm. Poznali także tajemnice działalności demona i jego wspólników. Jednak o nich woleliby zapewne zapomnieć.
// Ogólnie chciałem podziękować za tę wyprawę. Nie spodziewałem się, ze z pozoru prostego scenariusza wyjdzie nam coś tak długiego. Dziękuję więc i mam nadzieję, że jeszcze coś podobnego kiedyś zrobimy. Aż się wzruszyłem. A teraz, to na co wszyscy czekali.
// Jeżeli zapomniałem o kimś/jakimś zdobytym przedmiocie, dajcie mi znać. I Marduke, nie zapomnij usunąć pożyczonego srebrnego miecza z ekwipunku!
Nagrody:
Do skarbców organizacji:
Bękarty Rashera:
50 denarów
Bractwo ÂŚwitu
50 denarów
Dla członków wyprawy:
Emerick
10 denarów
Nazwa: Srebrna karafka
Opis: Srebrna karafka. Idealna do podawania w niej wina. Zdobią ja motywy winorośli i liści. Przypadek?
Wartość: 100 grzywien
Kiellon aep Kharim
10 denarów
Marduke Draven
10 denarów
Themo
10 denarów
Sakiewka z 80 grzywnami
Kazmir MacBrewmann
10 denarów
Nazwa: Srebrna piersiówka
Opis: Srebrna piersiówka. Na jej powierzchni wygrawerowany jest wizerunek motylka.
Wartość: 80 grzywien
Nazwa: Drewniana fajka
Opis: Zwykła i prosta drewniana fajka.
Nazwa: Paczka tytoniu
Opis: Paczka zawierająca tytoń z Chatal. Paląc go można wyczuć dość egzotyczny posmak. Wystarczy na piętnaście "porcji".
Torstein Lothbrok
10 denarów
Nazwa: Złoty wisiorek
Opis: Złoty otwierany wisiorek. Wewnątrz znajduje się portrecik młodej jasnowłosej dziewczyny.
Wartość: 80 grzywien
Gascaden
10 denarów
// Talenty jutro. Muszę to wszystko podliczyć.
Dragosani:
Talenty:
Emerick
Aktywność: 1 złoty talent
Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne talent, 3 złote talenty
Kiellon aep Kharim
Aktywność: 1 złoty talent
Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 3 srebrne talenty, 2 złote talenty
Marduke Draven
Aktywność: 1 złoty talent
Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 3 srebrne talenty, 2 złote talenty
Themo
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 1 złoty talent, 2 srebrny talent,
Kazmir MacBrewmann
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 brązowy talent
Walka: 4 brązowe talenty
Torstein Lothbrok
Aktywność: 1 brązowy talent
Opisy: 1 brązowy talent
Walka: 3 srebrne talenty, 1 brązowy talent
Gascaden
Aktywność: 1 brązowy talent
Opisy: 1 brązowy talent
Walka: 1 złoty talent
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej