Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pas i ostrogi - Gascaden
Gascaden:
ÂŁadniej by wyglądało jakby odchylili halabardy, ale widocznie nie tylko hetman jest biedny. Jaszczur wszedł do środka.
Marduk Draven:
Zalała Cię istna fontanna bogactwa. Drogie, kolorowe dywany na podłodze, hebanowe płyty podłogi, prześwietne obrazy na ścianach, w złotych ramach. Gdybyś nie był honorowym wojownikiem Zartata, nieźle mógłbyś na tym zarobić. Podeszła do Ciebie służka.
W czym mogę pomóc?
Gascaden:
Kolejna seria bogactwa dobiła jaszczura. Gdzie nie pójdzie to wszędzie bogactwo, a pomyśleć, że kilkanaście metrów dalej na ulicy marzną i głodują inni. Gdyby przekazali choćby 1% swojego bogactwa.. Ale wracając! Gascadena z zamyśleń wyrwała służka.
- Witam, szukam Marlona.
Marduk Draven:
- Za mną proszę.- odrzekła i poszła powoli na piętro. Potem na kolejne. Zaprowadziła Cię na trzecie piętro, pod drzwi z mosiądzu.
Gascaden:
Gascaden przez całą drogę spoglądał na bogactwa, łapska aż go świerzbiły, ale powstrzymał się. Zatrzymali się przed drzwiami z mosiądzu. Trochę dziwne, spodziewał się z jakiegoś egzotycznego drewna lub drogiego metalu. Czekał aż go służka wprowadzi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej