Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pas i ostrogi - Gascaden
Marduk Draven:
Jaszczur zapomniał, że mieszka w nim całe 10 tyś. ludzi, no i że niedługo ma być ślub, toteż wszelki handel i ruch z nim związany był większy. Gascaden znalazł po chwili dom. Jedyny w takim rodzaju. Pilnowany przez dwóch gwardzistów, którzy zagradzali bronią wstępu każdemu.
Gascaden:
Być może jaszczur o tym zapomniał, ale ważne że znalazł budynek, którego szukał, tylko znowu drogę zagradzało dwóch strażników. Gascaden podszedł do nich.
- Witam panowie, chciałbym wejść do środka, aby porozmawiać z Marlonem na temat tej wiedźmy-podpalaczki.
Marduk Draven:
- Każdy jeno chce. Daj lepiej powód, byśmy Cię wpuścili.- burknął jeden z nich.
Gascaden:
- Ale nie każdy chce pomóc i rozwiązać ten problem. Nie utrudniajcie mi całej sprawy, chyba nie chcecie być kolejnymi poparzonymi ofiarami? Chcę pomóc. - wytłumaczył strażnikom najłagodniej jak potrafił.
Marduk Draven:
- Te, on chyba z Bractwa. Po pancerzu poznaje.- rzucił drugi.
- Myślałem, że oni metal na sobie noszą...- odrzekł tamten.- Dobra,
włazi.- odchylili swe miecze, jeden z nich otworzył Ci drzwi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej