Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pas i ostrogi - Gascaden
Marduk Draven:
- Eee, na lewo tą uliczką.- wskazał.- Potem na prawo i dojdziesz pan.- zauważyłeś że zrobiło się mniej tłocznie.
Gascaden:
Mniej tłocznie, ciekawe dlaczego. Gascaden ruszył w lewo tamtą uliczką, a następnie skręcił w prawo i zamierzał już dojść dotrzeć.
Marduk Draven:
A dlatego że wieczór. Co chciano na wesele przewieść, już przewieziono. Dotarłeś. Karczma wyglądała średnio. No ale co poradzisz?
Gascaden:
Pytanie było bardziej retoryczne, ale mniejsza. Gascuś podszedł do karczmarza.
- Witam, poproszę pokój na nocleg.
Marduk Draven:
- Bry. Pintnaście grzywienek będzie.- odrzekł. Od tyłu poczułeś szturchnięcie.
- Nie podobasz mi się. Mojemu kumplowi też. Lepiej uważaj, mam wyrok śmierci w dwunastu gminach.- rzucił facet. Miał paskudną bliznę na prawej stronie twarzy. Miał kompana, turdnaszanina, także paskudnego, ale to z natury.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej