Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pas i ostrogi - Gascaden
Gascaden:
Już miał zapłacić kiedy coś go szturchnęło.
- Chwila.- I odwrócił się w stronę dwóch jegomościów szukających guza. - No więc poszukaj sobie dziwki na zewnątrz, chociaż nie wiem czy nawet za grzywny byś się podobał, szczególnie twój kolega. - Podszedł bliżej człeka wpatrując mu się w oczy, podszedł tak blisko, że człowiek odruchowo cofnął się do tyłu aby zachować odległość. - Jest was dwóch, a ja jeden. Ale to nie oznacza, że was jest więcej. To taki paradoks matematyczny.
Marduk Draven:
- Patrzta go! Sam paskudny i nas obraża. A w dodatku debil. My Ci kurwa pokażemy paradoks.- rzekł człowiek. Choć widać, że turdnaszanin się wycofał. Człek pchnął Cię i dobył sztyletu. Zaatakował Cię.
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
Gascaden:
Widocznie bandzior, tak groźny że aż go chcą zabić w dwunastu gminach nie jest skory do pojedynku na słowa, a od razu rzucił się do walki tradycyjnej, a na jego nieszczęście jego żabi przyjaciel gdzieś się ulotnił. To jednak nie zasiało jeszcze na stałe w jego duszy ziarna niepewności, a szkoda, bo może jak jego kolega uciekliby i dali by jaszczurowi spokojnie odpocząć. Gascaden zaraz po odepchnięciu oparł się o szynkwas, patrząc na kolejne ruchy przeciwnika. Gdy ten sięgnął po sztylet, w ostatnim momencie odepchnął się od lady na bok, nie dając czasu bandycie na reakcję. Błyskawicznie owinął sobie potem ogon wokół jego nogi i precyzyjnym pociągnięciem, zwalił przeciwnika z nóg. Poleciał następnie prosto w dół uderzając o napotkany szynkwas szczęką, gdy już upadł na ziemię, oberwał jeszcze parę razy nogą w twarz, tak aby już nie wstał. Podszedł potem do karczmarza.
- No, złapałem dla was bandytę poszukiwanego w dwunastu gminach, może jakąś nagrodę za niego dostaniecie, no a ja dalej poproszę ten pokój.
Położył na ladzie 15 grzywien.
300g - 15g = 285g
Marduk Draven:
Turdnaszanin wytargał cialo nieprzytomnego kolegi z karczmy. Karczmarz z kolei lekko zdziwiony dał Ci kluczyk.
- Pokój numer 4 na piętrze.
Gascaden:
A więc jaszczur ruszył na piętro w poszukiwaniu magicznego numerku cztery.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej