Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rumu szum, morza smak

<< < (16/17) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- A ja zostane popilnować statku, o!

Nawaar:
- Jak zwykle pada na nas, a ponoć Bękarty lubią napierdalankę i brudną robotę. Skomentował, bo mógł! - Dobra idziemy, bo szkoda czasu, tylko głupio nie zgińmy, gdyż będą się nabijać z nas albo gorzej. Skończył, dobywając młota oraz tarczy. Broń palną z żelazem pozostawił na duchy, ale jeśli to one będą jedynymi przeciwnikami to będzie zmuszony kilka razy wystrzelić w kierunku tych istot, aby dać może im spokój i ukojenie od wiecznego potępienia. - Do boju. Rzekł i zszedł do łódki, żeby dopłynąć na wyspę*


// * Prowadzący nie napisał czy boja jest spuszczona, ale jeśli nie jest to zdania z * można uznać za nieważne.

Marduk Draven:
Za Kiellonem poszedł Marduk i jego oddział. Kruczowłosy trzymał w pogotowie żelazo w postaci sztyletu, swą niezawodną szablę, a także był gotowy rzucić pocisk esencji, by odpędzić jakowąś zjawę. Usadowił się, zaś dwójka podwładnych zaczęła wiosłowanie.

5x rycerz bractwa ze mną

Zaidaan:
- Ponoć to Bractwo jest od tego astralnego ścierwa. Powodzenia!
Powiedział na odchodne rycerzom i paladynom jakże wspaniałego Bractwa ÂŚwitu.

Kazmir MacBrewmann:
//Słuchajcie, nie dam rady rady tego prowadzić. Sprawy zdrowotne  ;[ Emerick zamknij i zakończ to jakoś

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej