Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rumu szum, morza smak

<< < (9/17) > >>

Nawaar:
Krasnolud widział jak za chwilę wszyscy "ważni", wychodzą z domostwa i nikt nawet się nie przywitał! Kiellon będąc zignorowany jak nigdy, ruszył za Emerickiem, ale nic nie mówił, bo był lekko wkurzony, oby przez tą urazę nikomu nie zabrakło jego pomocy! Brodacz oczywiście prowadził swego konia, gdyż uważał, iż może się przydać. Dlatego, że nie wiadomo jak ta wyprawa czy misja się potoczy, i gdzie towarzyszę wylądują. W końcu nie raz bywało, że z jednego miejsca na wyspie nagle pojawiał się, gdzie indziej, bo taka sytuacja podczas wypadu miała miejsce, także w niezbyt pozytywnym nastroju ruszył za grupką w okolice okrętu jak mógł się domyślić.

Marduk Draven:
- Mam nadzieję, że teraz- zaczął niespodziewanie Draven idący ze swym koniem obok Kiellona.- ÂŻe jako nowy marszałek Bractwa zbastujesz chociażby odrobinę z alkoholem.- dodał.- Wymagam tego, jeśli chcesz utrzymać posadę.- dodał. Nie było wrogości w jego głosie.

Kazmir MacBrewmann:
//Zostaw we stajni

- Na jednej z wysepek Perłowej Zatoki

Zaidaan:
No więc ruszył dalej za resztą.

Adaś:
Z kroczku na kroczek wszyscy szliśmy w kierunku portu, gdzie miała rozpocząć się nasza przygoda. Z racji że nikt nic nie mówił, ja również milczałem, ale długo to nie trwało. Bo w pewnej chwili uświadomiłem sobie że kupę naszej brygady prowadzi konie. Więc postanowiłem powiedzieć co o tym myślę:
-Co zamierzacie zrobić z końmi? Bo jak mnie pamięć nie myli, to statek Kazia jest dość nie duży. A co za tym idzie w tylu chłopa, z ładownią zapasów oraz potencjalnym łupem to one nam się nie zmieszczą.-Zrobiłem krótką pauzę, dając wszystkim czas na przemyślenie i dokończyłem:
-Jak ich nie chcecie porzucić gdzieś w Perłowej Zatoce, to ja na waszym miejscu zostawił je w jakiejś stajni.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej