Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Sprzeczka sąsiadów
Zaidaan:
- Aj będzie nieopodal. Jakiś pachołek weźmie od Marszałka konia.
Marduk Draven:
No i paladyn spokojnie poprowadził swą klacz tam, gdzie strażnik mu wskazał, wypatrywał też jakiegoś to pachołka, co by się zajął koniem.
Zaidaan:
I jakiś tam pachołek czekał, na klientów pewno.
Marduk Draven:
Paladyn zręcznie zsiadł z konia i prowadząc klacz za wodzę podszedł do pachołka.
- Zajmij się nią. Najwięcej miejsca, najlepsze siano, czysta woda.- rozkazał, wręczając pachołkowi wodze. Sam zaś zaczął szukać drzwi do gospody. Nadszedł czas na posiłek i spoczynek.
Zaidaan:
Pachołek patrzył na Ciebie gniewnie.
- Ta jasne. Wszystko najlepsze, a skąpisz nawet jednej grzywny, stfu. Ja ci dam najlepsze...
Mruknął pod nosem i ruszył do stajni. Ty natomiast nieco na ślepo wszedłeś do jakiegoś budynku. Okazało się, że w środku jest kilkanaście stolików z gośćmi, karczmarz co zwykle poleruje jakiś kufel, kilka broni powieszonych na ścianach, czy też jakiś łeb zwierzęcia. Na ścianie zauważyłeś nawet jeden z tych toporów, których używali ci napastnicy.
- Witamy, coś podać?
Zagadał do Ciebie typowy karczmarz, typowym dla karczmarza tekstem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej