Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #32
Rikka Malkain:
Mężczyzna zrobił minę jakby się nad czymś zastanawiał.
-W sumie były cztery panienki. Wszystkie są teraz tutaj, bo chłopaki co je przyprowadzili od razu kazali im zasuwać do pracy. To tamte pokoje.
Człowiek po kolei wskazał ci palcem drzwi.
-Dwie mają gości. Następne dwie czekają.
Rengar:
Odsuwam się już od mężczyzny.
- postaram się żeby nie było awantury.
Podchodzę do pierwszych drzwi w której nie ma klientów, po czym bez pukania otwieram drzwi.
-Wstawaj panienko, wracamy do słodkiej dziewicy.
Rikka Malkain:
Gdy otworzyłeś drzwi, dziewczyna po drugiej stronie odskoczyła od nich jak oparzona. Wyglądało na to, że podglądała twoją rozmowę z tamtym człowiekiem przez dziurkę od klucza. Była młoda, ale z powodu przesadnie ostrego makijażu ciężko było dokładnie określić jej wiek.
-Znowu? I dobrze. Tutaj pewnie by nawet nie zapłacili... Uważaj!
Krzyknęła nagle. Odwróciłeś się w ostatniej chwili. Mężczyzna, którego zostawiłeś za plecami, rzucił się na ciebie ze sztyletem w dłoni. Drugie ostrzy trzymał w zębach.
//Statystyki przeciwnika:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
Rengar:
Kiedy tylko zauważyłem co planuje szybko obmyśliłem następny ruch. Widząc ostrze sztyletu wędrujące w moją stronę szybko wystawiłem dłoń aby zatrzymać ją, chciałem złapać za pięść w której zaciśnięty był sztylet, jednak to nie było sendo mojego planu. drugą dłonią wyprowadziłem szybki cios, skierowany nie w głowę i także nie pięścią, w tym momencie chciałem pochwycić sztylet w ustach przeciwnika. i tak się stało udało mi się złapać za sztylet i przeciąć jego policzek oraz naciąć drugi, jednak za bardzo się skupiłem na tym i sztylet który chciałem zatrzymać, zatrzymał się ale na mojej dłoni.
- A więc to było twoim zamiarem ? he pożałujesz tego wyboru.
Gdzie ino nie popatrzyłem dostrzegałem krew, mój przeciwnik był cały zakrwawiony od krwi z policzka jednak nie miał zamiaru rezygnować, a ja wiedziałem że w skaleczoną dłoń sztyletu już nie pochwycę.
Jak można było się tego spodziewać na reakcje "bandyty" nie trzeba było długo czekać, tym sztyletem którym ranił mi dłoń teraz wymierzył cios w okolicy mojego splotu, jako iż cios zdecydowanie stracił na dynamice mogłem go uprzedzić i tak też zrobiłem, skręciłem ciało i stopy o kilka stopni w stronę przeciwną do rozciętego policzka, sztyletem który aktualnie znajdował się za jego głową ciąłem powrotną drogą tylko iż tym razem po tętnicy. Krew trysła zarówno na mnie jak i na dziwkę za mną, całe szczęscie kont cięcia oraz siła którą uzyskałem przez obrucenie ciała sprawiła że drasną mnie w łokieć tym samym niszcząc mi ubranie. Padł na ziemię wykrwawiając się, zaczęła się pod nim tworzyć kałuża krwi, niestety nie miałem więcej czasu by podziwiać tę piękną sztukę, sztukę którą sam stworzyłem, i tak za dużo czasu to zajęło. Rana na dłoni była dość poważna, jednak puki co zacisnąłem tylko pięść aby zatamować krwawienie.
- Biegnij po resztę koleżanek...byle szybko.
Powstrzymałem się od krzyku który mógłby przysporzyć mi problemów.
sztylet który trzymałem w dłoni wytarłem o zwłoki bandyty po czym schowałem
Rikka Malkain:
Przeciwnik leżał martwy. Dziewczyna natomiast była przerażona i cała rozdygotana, ale skinęła głową i wykonała twoje polecenie. Pobiegła po pozostałe. Dwie były w tej chwili z klientami, ale gdy mężczyźni ci wyjrzeli na korytarz i spojrzeli na leżące tam ciało natychmiast spotulnieli.
-Uciekajmy zanim wrócą tamci! Było ich więcej!
Krzyknęła ta, z którą rozmawiałeś do tej pory. Wszystkie cztery panny były mocno przestraszone, ale gotowe do drogi.
//
Otrzymujesz: Lekka rana cięta dłoni
Tutaj możesz zobaczyć na czym to polega:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Medycyna#Lekkie_rany_ci.C4.99te
//
Aha. Kursywą piszemy tylko kwestie dialogowe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej