Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (11/101) > >>

Rikka Malkain:
To co w wieczornym półmroku z początku wydawało się być szeregiem ciasno zbitych ze sobą chat, w rzeczywistości było murem obronnym. I mowa tutaj nie o jakiejś tam palisadzie, ale o solidnej konstrukcji z twardego kamienia. Sam mur dodatkowo poprzedzało kilka rzędów groźnie wyglądających ostrokołów. To co niegdyś było zwykłą wsią, dzisiaj można by nazwać grodem obronnym. Podobnie sytuacja miała się z innymi północnymi osadami. Z tymi, które przetrwały ostatnie lata. Prowadzony przez Cadacusa orszak został powitany dosyć chłodno.
-Stać! Kim jesteście?!
Zakrzyknęła jedna z widocznych na murze postaci. Mężczyzna stał bezpośrednio nad bramą i opierał się na długim łuku. Pozostali byli wyposażeni w podobną broń, z tą różnicą, że oni trzymali ją ciągle w gotowości. W jadącego na czele kolumny wampira mierzyło około dziesięciu strzelców.


//
Opis lokacji został trochę rozbudowany, więc można jeszcze raz rzucić okiem.
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Progi

Rakbar Nasard:
- Podróżujący. Szukamy schronienia na czas nocy. Okolice nie są tutaj bezpieczne, jak zresztą wszędzie. Czasy mamy niespokojne. - odparł spokojnie Rakbar w stronę żołnierzy. - Macie tutaj karczmę, w której można zjeść i gospodę, w której można odpocząć? - zapytał.

Rikka Malkain:
-Karczma wam się marzy?! Ostała się jedna. "Pod Martwym Gryfem" się nazywa. Kiedyś było tutaj więcej zajazdów, ale czasy się zmieniły. Nie chcecie ujawnić imion, więc możeście zwykli bandyci. Co wieziecie w tych wozach? Może tego się chociaż dowiemy.
Brama w dalszym ciągu pozostawała zamknięta.

Rakbar Nasard:
Rakbar uwinął swoje ciało mortokinetyczną barierą. Strażnicy wydawali się zgorzkniali i nieprzewidywalni, żyjąc w strachu i tych wysokich murach.
- Zastanawia mnie, dlaczego oczekujesz odpowiedzi w postaci imion. Gdybyśmy byli bandytami, nasza odpowiedź byłaby fałszywa i prosta. Nie jesteście w stanie zweryfikować, czy ktoś mówi prawdę. - przerwał na moment. - Oczekujecie naszych imion. Możecie poznać moje. Rakbar Nasard z Nar Shartil, hrabia Larkos.

Gunses:
- I Gunses Cadacus - dodał zaraz po trafnej odpowiedzi czarodzieja. Rzeczywiście, każdy mógł być każdym, a raczej mało prawdopodobne by Dziesiętnik Znad Bramy znał na wyrywki czarodziejów. Mało prawdopodobne było by znał jakiegokolwiek osobiście, ale ze słyszenia, kto wie?
- Targon jest w osadzie? - zawołał

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej