Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (90/101) > >>

Lithan le Ellander:
- Ta wampirzyca była niebywale silna - stwierdził Lithan stając nad Gunsesem - nie przypominam sobie by jakiś wampir mógł tak rozwalić twarz. Miała tę waszą osławioną broń? Szpony? Zauważyłeś jej kolor oczu? Niespotykany.

Progan:
- Tak, mamy. Niech Zewola ich do siebie przyjmie - odrzekł Progan, wcześniej wymieniając grzeczności z driadą z którą rozmawiali. Co ciekawe, obdarzała ona uwagą tylko ich. Nie robiła sobie nic z ludzi i wampira, którzy byli dookoła. Ludzi, którzy pewnie nie raz o driadach fantazjowali.
- Zanim zaatakowała ta grupa, pięciu zostało śmiertelnie rannych. Lithan wyleczył ich za pomocą magii, dwója poddała się przemianie w wampiry... Teraz... Coś zabiło czterech naszych. Nie dało się uch uratować... - powiedział z ciężkim głosem.

Kenshin:
Kenshin nawet nie wiedział, że taka wyprawa będzie mieć miejsce. Dlatego nie zamierzał nawet czarować. - Właściwie to natchnąłem się na nich, gdy przechodziłem przez trakt. Dobrze wiecie, że lubię wędrować w tych okolicach i robię to nader często. Prawdę rzekł, by określić jasno dlaczego nie wezwał wsparcia. - W sumie jak na nich wpadłem to dopiero dowiedziałem się, co zamierzają i po prostu z troski o przyjaciół, dołączyłem do samobójców. Podczas walk jakoś nie było czasu, po drugie nawet nie pomyślałem, iż uda mi się z wami nawiązać relację, bo pierwszy raz was na oczy widzę i nadal napawam się waszym majestatem. To wszystko z mojej strony co miałem do powiedzenia. Skończył, odpowiadać na jeden fragment pytanie czyli typowego "dlaczego", o stratach natomiast opowiedział Progan, ale trzeba było coś dopowiedzieć. - Dziwna wampirzyca to była i takiej dzikiej jeszcze nie widziałem, lecz to nie zupełnie tak, gdyż miała hrabiego na jeden atak, to go zaniechała. Może jakaś trzeźwo myśląca, nie wiem jak to określić. Sprostował wypowiedź towarzysza, o może istotne fakty?

Gunses:
Gunses wstał i wyprostował się patrząc w las, w miejsce gdzie zaginęła wampirzyca.
- Tak - odrzekł nie konkretyzując na które z pytań odpowiada. Nie myślał. Zmusił swój umysł do zamknięcia tematu. Do nie rozważania. Nie widział bowiem, jak daleko macki magicznych sond elfa zapuściły się w umysły członków drużyny. A także jego.

Lithan le Ellander:
Lithan nie zauważył, że Gunses chce przed nim coś ukryć. Co dla Gunsesa i drużyny byłoby dobrym zwiastunem. Nie zauważył lub udawał że nie zauważył nagłej oschłości w dyspucie, która Gunsesa powinna wciągnąć na dobre. Jeżeli tak było, nie mogło to wróżyć nic dobrego. ÂŻeby wiedzieć co myślał Lithan, trzeba byłoby nim być. Jego wrodzone i wykształcone przez wieki telepatyczne systemy obronne były nie do złamania. Natomiast wiedza nie jest zamknięta jedynie w umyśle.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej