Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (81/101) > >>

Yarpen aep Thor:
- Lithan, zajmij się moimi rannymi. Gnatozrost za długo działa. A zaraz pewnie zleci sie reszta. Proszę. Poprosił, ledwo mu to przez gardło przeszło. Niestety, potrzebowali pomocy elfa. Yarpen wiedział że jest jedną z ostatnich osób które otwarcie nienawidziły Lithana. I że za to miano doń pretensje.

Kenshin:
Wszystko ucichło na chwilę. Kenshin jako ork, który powinien być zahartowany w boju czuł się dobrze. Dawno nie miał okazji do takich walk. Wampiry bowiem do łatwych przeciwników nie należeli, ale coś poszło za łatwo, zbyt łatwo! Druid dojrzał Nesse, więc poszedł sprawdzić jak się dziewczyna trzyma. Oczywiście los Progana nie był mu obcy, jednakże należy zadać sobie pytanie, kto bierze starca na plac boju?! Dziadziunio pewnie stracił zmysły albo choroba psychiczna się jakaś obudziła, kto wie? - Nessa w porządku? Zapytał, trzymając wardynę w jednej ręce wszak w każdej chwili mogło dojść do ponownego ataku. Do tego jeszcze dochodziły jęki rannych ludzi. Wszystko to przez ambicje jednego wampira, co o pomoc poprosić nie umie kogo trzeba. - Tutaj potrzeba armii. Dodał zażenowany całą sytuacją, a trzeba przypomnieć, że jeszcze będzie gorzej!

Lithan le Ellander:
Lithan stanął obok Yarpena i przyglądał się rannym. Rozejrzał się też dookoła po otaczających je ścianach.
- Wstępne poskładanie ich zajmie mi około piętnastu minut. Scalenie magią i opieczętowanie połączeń kolejne piętnaście. Sądzę, że wtedy nastąpi atak. Mogę też rozpostrzeć nad nami magiczną osłonę, która trwać będzie przez najbliższe półtorej godziny, jednak wymaga to czasu. Decyduj.

Narrator:
//: Yarpen
Masz dwie możliwości wyboru:
1 - wybierasz uleczenie Twoich ludzi, którzy przy następnej fali atakujących wampirów będą w pełni sprawni do walki. Fala uderzy za 30 minut.
2 - wybierasz otoczenie magiczną osłoną całej rozpadliny, co zapewni wam bezpieczeństwo i niewykrywalność przez najbliższe 1,5h. Twoi ranni żołnierze zginą lub będą niezdolni do walki.

Yarpen aep Thor:
- Lecz, nie ufam magicznym ochraniaczom, a potrzebujemy jak najwięcej sprawnych ludzi przez jak najdłuższy okres czasu. Działaj, to może zacznę cię szanować. Wybory... oba były do dupy, z ochroną mieliby spokój nieco dłużej, ale Yarpen wolał mieć 40 niż 37 ludzi przy następnym ataku.
- Niech wypoczęci zmienią zmęczonych, uzupełnić amunicję i płyny. Wydał rozkazy. - Rozłożyłbym moje niespodzianki za ścianą, cokolwiek się do niej zbliży wyparuje. A przynajmniej będzie cierpeć. Kenshin, jak wytrzymała jest ta lodowa ściana?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej