Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
Progan:
Gdy zbliżyli się na tyle, by widzieć się dobrze Progan z lekką niepewnością pokazał przed siebie palcem. Daleko, na góry. A potem spojrzał z zatroskanym wzrokiem na Kenshina
- Jedziemy na Północ. Po raz kolejny. - rzekł cicho. Najbardziej cicho jak się dało.
Gunses:
- Witaj, Kenshin - wampir przywołał wspomnienia związane z czarnym orkiem - Udajemy się z misją eksterminacji pewnej ilości nieudolnych mieszkańców północy. A Ty? Co robisz tutaj sam?
Kenshin:
Kenshin oraz jego demon wysłuchał starych znajomych. Yndael pierwszy zawarł głos.Wampiry idące zabijając swoich pobratymców swe dzieci!! O , ironio! Hahahahahah. Zaśmiał się ponownie, bo było dość śmieszne z jego perspektywy. Oni się nigdy nie nauczą, ale zobaczymy czy teraz się powiedzie ta karkołomna misja. Jednak ork znowu się zawiesiły na chwilę, by znaleźć odpowiednie słowa. Wtedy spojrzał w kierunku gór, które pokazywał Progan. Masyw górski zawsze mu się wydawał taki niedostępny. - Witajcie raz jeszcze! Ukłonił się jeszcze raz. - Ja wyruszam co jakiś czas w różne strony świata poszukując nowych owieczek do naszego stada, ale tylko wśród dorosłych! ÂŻeby nie było. Dzieci nie nadają się do takiego życia jakie prowadzimy pośród konkordatu. W sumie potrzebujecie jeszcze kogoś do wyprawy? Zapytał ocierając wodę z głowy oraz oczu.
Gunses:
- Będziemy radzi z Twojej pomocy. Usiądź gdzieś na furgonie. Chyba, że dotrzymasz nam kroku pieszo? - zapytał Gunses wiedząc jak niestrudzonymi jest rasa z której pochodził jego rozmówca.
Kenshin:
- Skoro tak to wspomogę jak mogę, ale mój chód nie jest za szybki, więc bym was jedynie spowalniał. Dlatego wsiądę na furgon. Oznajmił, odrzucił kij i powoli wgramolił się na wóz. Robił to ostrożnie, żeby swoją muskulaturą nie zarwać go czasem ani przeciążyć, bo ork sporo ważył! - Piesze wędrówki najlepsze w samotności, bo można na wiele spraw mieć baczenie, a las zawsze się zmienia pomimo tego, że przechodzę tędy już, któryś raz. Dodał jeszcze już wygodnie siadając obok swoich ziomków czyli Progana i Nessy. - No to w drogę.
// Jeśli pomyliłem wozy to peszek :P
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej