Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
Progan:
Progan zaśmiał się serdecznie
- Nesso, dziękuję Ci za troskę - powiedział otwarcie i życzliwie, tak jak miał w zwyczaju - Ale nim ktoś Ciebie o to zapyta, ja i pamięć o mnie dawno już obrócimy się w popiół - dodał równie pogodnie. Znał swoją słabość, swoją krótkowieczność.
- Zimę przeczekałem w mieście. W konkordacie jest stanowczo zbyt zimno dla mnie w hemis. Wiosną rozprostowałem trochę kości, ale nie oddalałem się zbytnio od miasta. Sklep wymaga by ktoś w nim sprzedawał, to całkiem logiczne. A ja już nie jestem na tyle młody, by nadstawiać karku za grosz. Utrzymuję się z tego, co zarobię za pracę w Rogowcu. No ale dosyć o mnie. Mów, dziecino, co u Ciebie? Gdzie przeczekałaś wojnę?
Gunses:
Gunses jechał z przodu. Mars szedł stępa. Wozy turkotały z za nim.
---
- Miło mi - rzekł Albert i wyszczerzył zęby
Rikka Malkain:
Cały orszak przejechał szybko przez północą bramę stolicy i tym samym dostał się na podgrodzie. Na przedzie konno jechali obydwaj hrabiowie, zaraz za nimi zaś podążały gęsiego oba wehikuły wraz z woźnicami, pasażerami i całym swym nietypowym ładunkiem. Chociaż na początku poranek wydawał się być wyjątkowo pogodny, co zresztą było normalne podczas Astas, aura zaczęła się psuć jeszcze zanim podróżni opuścili przedmurze. Po wyjechaniu z podgrodzia zerwał się lekki wiatr, zaś na wyschnięty trakt prowadzący do Revar spadło kilka kropli deszczu. Wreszcie rozpadało się nie na żarty.
Gunses:
Płaszcz Zgromadzenia dzielnie przeciwstawiał się pierwszym kroplom deszczu. Wampir był ciekawy, czy zwierciadło ochrony byłoby w stanie odbijać spadające na niego krople deszczu. Nie miał jednak ochoty próbować. Deszcz zmoczył płaszcz, ale po skórzanej zbroi spływał, nie mocząc ciała.
Rakbar Nasard:
Rakbar przez większość drogi milczał. Pogrążony był w myślach na temat ostatnich wydarzeń, które przemeblowały jego życie. Zrobił bilans i wyszło jednoznacznie, że ubiegłe lata były negatywne nie tylko dla niego, ale również dla ludzi z jego środowiska. Trzeba to zmienić.
Plaga...
- Czy będziemy przejeżdżać przez miejsca zakażone? - zapytał, niby nikogo konkretnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej