Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Kazmir MacBrewmann:
- Ehh... Niewdzięczny kutaz. Skomentował wieści od szeregowego zmiękczając przekleństwo. - Jak wróci Silion to opuszczamy to miejsce i idziemy z ofensywą. Mamy kilka dni do Atunus, a nie wszyscy mają ciepłe gacie.
Silion aep Mor:
Mężczyzna zabrał ze sobą niezbędne dokumenty, te które znalazł, posłużą jako dowody. Resztę papierów zaś rozrzucił po domu, wokół rozlał alkohol z manierki.
Podszedł do drzwi, zabrał krzesło blokujące je i cisnął w kąt, nacisnął na klamkę by sobie otworzyć już zamek, złapał w dwie ręce runę ognia i rzekł - Heshar! - płomień wybuchł spopielając rozrzucone papiery, podpalając alkohol oraz wszelakie meble wokół. Ogień szybko zaczął się wewnątrz rozprzestrzeniać.
Sam zaś szybko wybiegł z budynku chowając runę do kieszeni i trzaskając drzwiami za sobą...
Podbiegł do swego konia, wskoczył na niego i szybko starał się wyjechać ze wsi. Zanim się ludzie zorientują że chata płonie.
W sumie to ona się cała nie spali bo jest z kamienia, chociaż... Wszelakie belki nośne mogą być drewniane... Co z tego, ulżyło mi.
Narrator:
//Silion
Uciekłeś, zostawiając za sobą płonący budynek.
Kamirazi:
-A dziękuję Ashog Zapatrzona w toporek dała Orkowi w podzięce całusa w jego niezbyt ładnie pachnący policzek. Uśmiechnęła się jeszcze lekko i wsunęła broń za pas.
- Nikt nie ma nic przeciwko, bym się dołączyła, poszła z wami, od czasu do czasu pomogła w miarę możliwości?
//biorę
Nazwa broni: topór drwala
Rodzaj: topór
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 15
Opis: Wykuty z 0,73kg mosiądzu i wystrugany z 0,2kg drewna o zasięgu 0,7 metra.
Kazmir MacBrewmann:
- A zapraszam, nigdy nie pogardzę dodatkowym "mieczem". Odparł siostrze - Nu, to czekamy na naszego zwiadowce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej