Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Północny wiatr #1 - Vulmer

<< < (3/15) > >>

Vulmer:
- Tak źle wyglądam? Spytał żartobliwie, podszedł bliżej kawałek. - Vulmer jestem, zmierzam do Jaggiel a że zmierzcha to szukam bezpiecznego kąta na noc.

Gunses:
- Wybacz smyku - rzucił mężczyzna - Cieszy mnie, żeś samojeden... Przed godziną zwaliło nam się na łeb to stado. Z pastuchem rozgarniętym tyle, co i te krowy co pędzi. No nic, zachodź do środka. A ty - rzucił do pastucha - pilnuj tego tałatajstwa. ÂŻeby w pańskich lasach zamiast saren krowy nie biegały!

ÂŚrodek wieży stanowiła jedna komnata, trochę rozgrodzona przez regały ustawione nie przy ścianach, lecz w sposób o rozdzielający pomieszczenie na kilka kątów. Na cztery dokładnie. W jednym kącie, oświetlonym ogniem z paleniska siedziało jeszcze dwóch myśliwych.
- Czołem - powiedzieli widząc was wchodzących - Kogo tu prowadzisz Jerger?

Vulmer:
- Dobry wieczór. Vulmer jestem, zmierzam do Jaggiel. Wasza strażnica zdała mi się świetnym miejscem na spędzenie nocy, może i nosze łuk ale strzelać z niego umiem od wczoraj. Odparł szczerze.

Gunses:
- Jerger - przedstawił się ten, który Cię prowadził i klepnął w ramię - A to Wrocek i Krakus - przedstawił kompanię. Ten nazwany Wrockiem zrobił Ci miejsce, a Krakus, który odezwał się chwilę temu, zabrał głos po raz kolejny.
- Jerger, siadaj i polewaj. Miałeś iść się wyszczać, a zginąłeś na dobry kwadrans. Dwójeczka?
- Zamknij się - rzekł niedbale Jerger - A Ty, Vulmer, napijesz się czegoś z nami? Krakus, skocz do regalika. A tu masz o, pieczyste, smalec, ogórki, chleb.
- Mamy tak...

* - ....eee... wode
* - ...yyy... piwo
* - ...hmm... wino
* - ... iii.... o i gin.
- No, to czego popijesz? - zapytał.

Vulmer:
- A napiję, piwa jeśli można. Powiedział i usiadł na wolnym miejscu, sięgnął po pajdę chleba i nożykiem rozsmarował smalec. Jadł ze smakiem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej