Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian I
Rikka Malkain:
-Nie, nie lubię się tak babrać. Potrzeba ci rozmieszczenia ich sił? Przecież ja mam tutaj wszystko, mówiłam wam! To i kilka innych ciekawostek. Proszę.
Po kolei zaczęła wyciągać wszystkie papiery ze swojego płaszcza i podawać je Kazmirowi. Nie jej wina, że krasnolud dopiero teraz się tym zainteresował! Po jej powrocie z Nardeii wszyscy rzucili się na tą kamienną tabliczkę i zapomnieli o sprawach bardziej przyziemnych.
//Przekazuję
Nazwa: Mapy z kogi
Opis: Mapy przedstawiają kurs do Torreno, rozmieszczenie sił w Omas oraz trasę na wykopaliska
Nazwa: Listy
Opis: Rozkazy do dowódców grup
Nazwa: Dziennik kapitana kogi
Opis: Notatki
Kazmir MacBrewmann:
- To przez tą tabliczkę, Merith wincyj światła. Kazmir odebrał rzeczy, oparł się plecami o burtę furgonu i odpieczętował pierwszy list.
- Kurwa. Zaszyfrowane. Zerknął tedy do dziennika kapitana, ten okazał się być kopalnią wiedzy o działalności "Xsięstwa Torreno".
- Fiu fiu fiu. Ucałowałbym cie Kapturku, ale jestem za niski. Trafiliśmy na aferę międzynarodową. z dziennika wynika że Vrih jest zamieszane w proceder kradzieży, i że kult to ich wymysł.
//biore
Nazwa: Mapy z kogi
Opis: Mapy przedstawiają kurs do Torreno, rozmieszczenie sił w Omas oraz trasę na wykopaliska
Nazwa: Listy
Opis: Rozkazy do dowódców grup
Nazwa: Dziennik kapitana kogi
Opis: Notatki
Rikka Malkain:
-Jakoś przeżyję ten brak całusów. Podsumujmy może to co już wiemy. Jeśli dobrze zrozumiałam, to Torreno jest teraz na Doral, ale wysługuje się też ludźmi z Vrih. Mają pewnie jakiś układ, którego szczegółów nie znamy. W każdym razie, ten lisz szuka magicznego pancerza ukrytego w jakimś zapomnianym grobowcu. Ma mnóstwo funduszy dzięki złotu zrabowanemu z Ekkerund i kradzieżom srebra, a kult został wymyślony tylko po to by ułatwić tym z Vrih zdobycie niewolników potrzebnych do prowadzenia wykopalisk. Niczego nie pominęłam?
W kilku zdaniach Rikka streściła zdobyte do tej pory informacje.
Kazmir MacBrewmann:
- Jedynie to że część niewolników jest wywożona z Valfden. Hmm. Więcej tu nie osiągniemy, Egbert, Ashog i Mirzak., zostajecie tutaj do przybycia posiłków. Dowodzi Ashog ze względu na staż. Wydał polecenie szeregowym. - Kapturku, ty... no właśnie. Co z tobą? Wracasz ze mną do stolicy? Czy zostajesz. Nie powiem, twe zdolności by się przydały.
Rikka Malkain:
-Wracam do Efehidonu. Tutaj póki co nie wydarzy się już nic ciekawego, a i nocowanie w tamtej izbie średnio mi się uśmiecha. No i chcę zobaczyć jak przedstawisz to wszystko w stolicy. To będzie ładny obrazek.
Powiedziała. Jakoś ciężko było jej wyobrazić sobie utytłanego we krwi i kurzu krasnoluda wykładającego tutejszą sytuację w królewskim pałacu, w otoczeniu dworu. Poza tym, skoro już zaangażowała się w sprawę, to miała zamiar dotrwać do końca. Ciekawiło ją jaki los czeka teraz Omas po tym wszystkim co się tutaj wydarzyło. Później też nie zamierzała odpuszczać. Będzie śledzić rozwój wypadków i być może w odpowiednim momencie znowu włączy się do akcji. Chyba, że los rzuci ją wtedy gdzie indziej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej