Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian I
Rikka Malkain:
-Co tam jest napisane?
Zapytała od razu. Szybko przysiadła się do mężczyzn zajmując wolny stołek. W oczekiwaniu na odpowiedź oparła łokcie o blat stołu i położyła podbródek na splecionych dłoniach. Szkoda, że dracoński nie był jej najmocniejszą stroną. Reakcja opanowanego z reguły maga dawała jej dużo do myślenia, chociaż i tak nie miała pojęcia czego się spodziewać.
Merith:
- Szukają grobowca Tiraga, boskiego demona. Nie wiedzą tym, ten fragment tabliczki miał Aragorn. Na szczęście w grobowcu nie ma jego truchła. O czym pisze tekst który ma teraz Celia. Jednakże, w grobowcu ukryto pewien artefakt. Nie wiem jaki bo ktoś wydłubał ten fragment, ale w środku może czekać horda zombi. A to wariant optymistyczny.
Kazmir MacBrewmann:
- Bardzo kurwa optymistyczny. Rzekł rozlewając swoją wódke do glinianych kubków, musiał się napić po tych rewelacjach. Tak też zrobił, nawet się nie skrzywił.
Rikka Malkain:
-Demon? Już się za nimi stęsknili?
Zapytała, bo sama bardzo dobrze pamiętała ostatnią wojnę z pomiotami otchłani.
-Mam złe przeczucia co do tego artefaktu. Domyślam się, że to jedna z tych rzeczy które w niepowołanych rękach mogą zrobić ładny bałagan. Zapisano tu jakieś wskazówki, odnośnie tego jak znaleźć grobowiec?
Po tych słowach wampirzyca zaczęła szukać czegoś po swoich kieszeniach. Po chwili wyciągnęła spod płaszcza kilka map i odnalazła tę jedną, na której zaznaczono drogę na jakieś wykopaliska.
-Chyba, że oni już wiedzą gdzie to jest.
Powiedziała pokazując wszystkim swoją zdobycz.
Merith:
- Szukali go już 6 lat temu. Nie interesuje ich demon, artefakt owszem. Wiecie coś o magicznych kryształach?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej