Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Paserzy, świnie jedne!

<< < (2/15) > >>

Longinus Podbipięta:
I wpuszczono cię do okrągłej izby, w której prócz czterech wojaków był też ktoś, kto wyglądał na oficera. Przeglądał papiery, siedząc za dębowym stołem.
- Słucham?

Gascaden:
Gdy wszedł, ukłonił się lekko, nie za bardzo, bo to wielkie osobistości też nie były. - Witam. - przywitał jak to należało uczynić i zaczął mówić już konkretniej. - Dostałem zlecenie o pewnej szajce co okrada tych bogatych, a potem to sprzedaje na lewo. Chciałbym się dowiedzieć paru szczegółów i innych takich. Wiadomo coś o nich?

Longinus Podbipięta:
- Coś wiadomo. Ale od kogo te zlecenie?

Gascaden:
Jaszczur nieco się zmieszał, zapomniał nawet się spytać jak się jego zleceniodawca nazywa. Teraz dopiero zrobił błąd. Mimo to spróbował coś wskórać. - Od osoby, która urzęduje tu w centrum. Budynek był oznaczony emblematami Bractwa ÂŚwitu. Stamtąd dostałem to zlecenie. - I Gascaden powiedział to co wiedział.

Longinus Podbipięta:
- Aaa... Podbipięta. No dobra, prawdę rzeczesz. Usiądź.- rzekł.- Napijesz się?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej