Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Paserzy, świnie jedne!
Gascaden:
Jednak się udało nie wyjść na przybłęde. Ciekaw był co ten oficer chciałby zaoferować do picia, alkohol? - No mogę się napić. To co z tą szajką? - nie czekał długo, wolał od razu wiedzieć cokolwiek.
Longinus Podbipięta:
- Nosikamyk, przynieś no piwa. Ino dym.- rzucił do jednego ze strażników.- Nosikamyk, wyjmij palec z nosa i rób co mówię!- żołdak czym prędzej poszedł do sąsiedniej izby, schylając się pod progiem. Wrócił po chwili i wyrżnął odzianą w hełm głową o niego. Oficer zakrył twarz dłonią. Nosikamyk zaś doniósł dzbanek z piwem i dwa kufle. Oficer polał i podał ci jeden.- Sprawa maluje się tak: gdy zapada zmierzch, codziennie coś ginie w domach możnych. ÂŚwieczniki, sztućce, obrazy, zdobiona broń, biżuteria. Wszystko co ma wartość. Te skurczybyki są sprytne, nie zostawiają śladów. Potem wszystko się spienięża na czarnym rynku.
Gascaden:
Gdy już zasiadł, obserwował jak ten oficer próbuje przemówić do jednego ze swoich strażników. Wyglądał bardziej na wieśniaka w przebrany w straż miejską wnioskując po jego zachowaniu. Kogo oni werbują do tej straży? Teraz to nawet strach wyjść na ulicę i nawet nic dziwnego, że nie mogą złapać tych złodziei! Jednak to co ten Nosikamyk zrobił później, potwierdziło obawy jaszczura, o niekompetencji strażników. Ta sytuacja wprawiła go tak w zażenowanie, że aż odpuścił sobie komentarz. Siorbnął jedynie piwo z kufla, wsłuchując się w to co mówi bardziej inteligentny oficer. - Widać nie będzie łatwo. Okradają jakiś poszczególnych bogaczy, powiązani jakoś? Albo coś innego w ich przeszłości spowodowało te kradzieże? - Zadał pierwsze pytanie, obawiał się że gdy zada ich więcej to oficer zgłupieje jak ten Nosikamyk.
Longinus Podbipięta:
- Nie, kradzieże są losowe. A co do tego, co mogło je spowodować, nie wiemy.
Gascaden:
Zerknął kątem oka na Nosikamyka, czy przypadkiem czegoś znowu nie zrobił. Powrócił potem do rozmowy. - Zdarza się to w całej dzielnicy możnych, czy tylko pewne obszary? Albo może okradają rejon po rejonie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej