Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Panienki w potrzebie II - Stare śmieci

<< < (9/15) > >>

Longinus Podbipięta:
I rzeczywiście jebło. Solidnie. Bardzo. Ktoś krzyknął, nawet więcej niż ktoś. Pół sali. Okrzyki jak "moje oko!", "moja noga", czy "kuuuuuuuuuuuurwa!" zlewały się w jedno. Longinus wychylił się i wymierzył nieużytym, drugim pistoletem. Huk wystrzału i kolejny trup. Teraz można było ujrzeć chaos. Kilka trupów, kilku rannych, w tym straże. No i łysy, szczupły facet. Siedzący na tronie. Obok niego dwóch ciężkozbrojnych.

Na dole:
3x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
2x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
2 http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz

Kazmir MacBrewmann:
- Kocham te robote! Kazmir zmienił za osłoną Longinusa, wychylił się. Tuż przed nosem przeleciał mu bełt, schował się za róg. Chwycił "Baśkę" pewniej, wychylił się i strzelił w gościa w kolczudze. Trafił prosto w mostek. Zabrał się za ładowanie. Reszta drużyny zaś...

3x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
2x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz

//Opis jakikolwiek tej sali na dole? Bo my jesteśmy przy schodach.

Mirzak aep Rothgar:
Mirzak wpadł do środka kryjąc się za wywróconym stołem. Obok jakiegoś ttrupa. O deski zabębniły bełty, krasnolud miał już gotową kusze. Wychylił sie zza osłony, wycelował w jednego z orków akurat zmieniającego pozycję, trafił go w lewy bok. ÂŻelazny pocisk dotarł do serca powalając go.


3x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz

Longinus Podbipięta:
Sała malowała się w ładnym kole. Wyposażona była w jeden duży, długi stół i kilka mniejszych, na których stały garnki z potrawami. Stały póki Mirzak nie użył stołu jako osłony. Jakieś pięć metrów od tego stołu był następny, podziurawiony przez odłamki. Był też jeszcze jeden, rozwalony w drobny mak bombą.
Pozostały ciężkozbrojny zaczęło eskortować łysola z tronu do jakiś drzwi znajdujących się 20 metrów na przeciw schodów z których zeszła drużynę.
Longinus po przeładowaniu pistoletów wymierzył i wypalił. Raz i dwa. Padli dwaj bandyci.

1x  ttp://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz

Kazmir MacBrewmann:
Bill nie mógł zwiać, Kazmir wychylił się zza osłony, na kućkach. Wycelował w pancernego i strzelił. Prosto w biodro. Człowiek żył, ale strasznie krwawił. Kapral nie chciał ryzykować, dlatego celował aby trafić. Wrócił za osłonę i przeładował.

1x  ttp://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz (ranny)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej